Bez kategorii

Tanie kupowanie – ubranka dziecięce

Wiosna za oknem.. chociaż podobno dalej zima.. Ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że czas zrzucać puchowe kurtki i wełniane szale. Portki też by wypadało zamienić na wiosenne. No właśnie..ale o ile my – Matule – pewno w swoich szafach znajdziemy coś jeszcze z poprzedniego sezonu (obstając przy opcji, że  w trakcie zimowego leniuchowania nie przybrałyśmy parę kilo) tak już nasze Bąki…. WYROSŁY z tego i owego.. No co tu dużo gadać!!! Czas na zakupy!

Źródło

Oj tak… uzmysłowiłam sobie ten fakt robiąc wreszcie porządki w Komandorze… dodatkowo przegrzebałam też narożnik i szafę dwudrzwiową z przedpokoju. Wiecie co się okazało? Że na dnie każdego z tych mebli odpoczywały sobie przez rok ciuszki, których moje Bąki nie miały na sobie ANI RAZU. No tak, tak… ani razu.. Bo jak się przeprowadziliśmy, to były na nich za duże. Topili się w nich – DOSŁOWNIE. a teraz… gdybym miała im je przymierzyć, wyglądaliby tak, jak gdyby mieli wodę w piwnicy;)
No i stanęło na tym, że jeden i drugi – NA GWAŁT, potrzebuje czegoś na dupala, i na klatę. Nie wspominając już o stópkach. A skoro tak, to trzeba kołować kaskę na zakupy.. brrrrr…. gdby tak te zielone papierki chciały dwoić się i troić.. zaglądam do portfela.. a tam właściwie tylko jeden – w dodatku niebieski. I jak tu obdzielić nim “dwie głowy”, tak żeby ubrać je od samych stóp?

Lumpeks? Eee.. no niby pomysł nie najgorszy ALE.. skąd mam mieć pewność, że akurat przy dzisiejszej dostawie wrzucono na wieszaczki ubranka w rozmiarach moich Bąków? Lumpki są MEGA, ale jak jest czas.. można sobie połazić, pooglądać.. Nie trzeba się spieszyć. A jak potrzeba ubranka NA GWAŁT, to się idzie tam, gdzie tanio “dają” i mają pełną rozmiarówkę.

Więc i ja pójdę.. A gdzie najpierw??

LIDL
Ubóstwiam.. i chociaż po spożywkę bywam tam rzadko, to po szmatki… achhh..No bo jak tu się nie napalić, jak TAAAAKIEEEE okazje już od czwartku, 13 marca będą na nas czekały??

Obliczając w pięć minut stwierdzam, że za trzy niebieskie papierki Bąki miałyby po dwie bluzeczki+parę portasków +bucioreksy. To chyba nie tak źle, prawda?:)
Ciuszki Lidlowe są rewelacyjnej jakości. Mieliśmy już i pidżamki, i portachy na dupala.. Koszulki się też zdarzały i nawet kurtka – do dziś się nieźle prezentuje na moim Starszym Bąku. Zapoluję więc.. I Wam też radzę – o ile wiosenna garderoba Dziecia jeszcze nie uzupełniona. Moja dobra rada – wstańcie zaraz, jak tylko kogut zapieje! Odpuśćcie poranną kawkę, i śniadanie też na później zostawcie. Zawitajcie pod Lidlem jeszcze zanim otworzą – a później, przy koszach, WALCZCIE ILE TYLKO MACIE SIŁ – bo będzie się działo;) Ale za taką jakość i cenę – WARTO;)

PEPCO
Różne są opinie Matul na temat jakości ciuszków z tego sklepu. I moja też – JEST RÓŻNA;) Powiem Wam jednak, że wprawne oko Matkasa  jest w stanie wyłapać szmatkę, która przetrwa dłużej niż dwa prania;) O tak na przykład – jakiś miesiąc temu kupiliśmy w Pepco za kilka złociszy po dwie bluzeczki – na głowę;) I co? I prane były pewno z 10 razy a każda z nich JAK NOWA – bez kitu. To i dziś zaszłam, w drodze do domu ( bo wreszcie udało mi się zanieść dokumenty do przedszkola ) .
Tym razem też mnie moja intuicja przyprowadziła do wieszaczków z przecenami. Wygrzebałam z portfela piętnaście złociszy , za które nabyłam dwie koszule (krata, full wypas) i trzy pary majtasów. 😀 Tak to można kupować…
A jak macie Pepco blisko, to lećcie raz dwa na zakupy. Było sporo kolorowych rurek – dwie dychy bez grosika sztuka .. NO i bluzeczki. Do wyboru, do koloru. Te bez przeceny nie kosztowały więcej niż 14,99  zł;) No i kurteczki.. achhhh jaka była piękna kurtałka na mojego Mikulę.. ale kosztowała 3/4 niebieskiego papierka więc.. odpuściłam, póki co.. chociaż cena dobra;)

TESCO
UWIELBIAM ZA JAKOŚĆ:) i śmiem twierdzić, że nawet bez promocji ubranka mają dobre ceny ale… jak się już trafi jednak ta przecena. Achhh… czegóż tam nie kupisz.. Bodziaki po trzy zeta sztuka, bluzeczki po 4,99 a sweterki na koniec sezonu to i za dyszkę wyhaczysz;) Do tego SUPER DESIGN – no modniarskie te szmatki na maksa. A o uszy mi się obiło, że TESCO właśnie wyprzedaje ubranka… jeśli więc w LIDLU nie uda mi się “zdobyć” wszystkiego, co potrzeba ( za te trzy niebieskie papierki oczywiście:)) to polecę po F&F… Sama jestem ciekawa, jakie perełki uda się wyszukać:)

A Wy… gdzie polujecie na TANIE, dziecięce szmatki i buciorki?:D

Korzystając  z okazji, ZAPRASZAM MAtule na wyprzedaż cudnych, bawełnianych ciuszków w AGUGU. Ubranka są świetnej jakości a ich ceny…no same zobaczcie.. wszystko w cenach producenta, a nawet poniżej;) ZAPRASZAM 🙂

Udostępnij: