Wszystko i nic

Dziecko nie chce jeść warzyw i owoców? Zmień to!

Muszę przyznać, że nigdy nie mieliśmy jako takich problemów z apetytem moich Pierduśników. Raczej dość rzadko zastanawiałam się jak zachęcić dziecko do jedzenia, bo zawsze miałam pewność, że nie chodzi głodne. Ale  po dziś dzień moje młodsze dziecko nie chce jeść warzyw. Oczywiście mowa tutaj o pojedynczych przypadkach, ale jednak trudno jest mu wcisnąć do dzioba jakąś nowość. Próbujemy – a jakże. I często się udaje. A jakie mam sposoby na to, by nowe smaki nie były takie straszne? 😉

Jesteśmy otwarci na nowości

I jeśli tylko coś przykuje uwagę Chłopaków to po prostu to kupujemy, bez względu na cenę. Dziecko nie chce jeść warzyw? A zadawałaś sobie kiedyś pytanie – z jakiego powodu? Może ktoś, kiedyś powiedział mu, że szpinak jest ble i fuj, a brokuły ładne ale śmierdzące? Ja tak miałam wielokrotnie z różnymi produktami spożywczymi. Przez długi okres dzieciństwa twierdziłam, że nie lubię arbuzów, bo ktoś mi powiedział, że są ohydne. Kiedy wreszcie ich spróbowałam uznałam, że to jeden z najsmaczniejszych owoców.

No, nie da się ukryć, że wszystkie te wymyślne owoce zagraniczne to najtańszych nie należą, ale postanowiłam, że na takich rzeczach nie będziemy oszczędzać. I owszem – Pierduśniki kupić chciały, ale zjeść już niekoniecznie. Wpadłam jednak na pewien pomysł – Feli jara się zawsze możliwością nagrania kolejnego odcinka na nasz kanał na youtube. Obiecałam mu więc, że opublikuję film w formie czegoś a’la wyzwanie owocowe 🙂 Każdy musiał wszystkiego spróbować i ocenić smak!

Okazało się, że nie taki diabeł straszny i generalnie to większość nowości im zasmakowała. Jednak moja podstawowa zasada to NIE ZMUSZANIE DZIECKA DO JEDZENIA, kiedy ono naprawdę nie ma na to ochoty. Ugryzłeś? Liznąłeś? Powąchałeś? I na serio było ble? No ok, w takim razie nie wcinaj, weź coś innego, nam też przecież nie wszystko smakuje, prawda?

dziecko nie chce jeść

Z warzywami jednak jest trudniej

Cukier zawsze wchodzi lepiej, no co tu dużo gadać. Co zrobić gdy dziecko nie chce jeść warzyw? Jak zachęcić dziecko do jedzenia?

  • ja zawsze daję wybór. Wprawdzie dążę do tego, by moje Pierduśniki za wszelką cenę próbowały! Ale jeśli po pierwszym kęsie – tak jak w przypadku owoców – coś im nie smakuje, to nie zmuszam i wiecie co? Często zdarza się tak, że potem Chłopcy sami wracają do któregoś smaku po to, by “wczuć się” jeszcze raz i nagle okazuje się, że to jednak całkiem smaczne.
  • brokuły, szpinak, brukselka  – wszystkie te zielone cuda jakoś nie bardzo wchodzą im w całości. Często dziecko nie chce jeść tego wszystkiego dla samej zasady. Ale kiedy przygotujemy z warzyw zupkę krem, nie jest w stanie ocenić co wrzuciliśmy do środka. A jeśli jeszcze ochrzcimy ją mianem Shrekowej, nagle nawet najbardziej znienawidzone warzywo będzie pyszne.
  • a teraz taki sposób, na który może nie każdy może sobie pozwolić ale jeśli możecie, to POLECAM całym serduchem. Jak wiecie, ja wychowałam się na wsi. I mamy to szczęście, że dziadkowie moich dzieci, a moi Rodzice nadal tam mieszkają. Moja Mamcia ma własny tunel foliowy – taką szklarnię ogrodową – a tam.. tam to hoduje cuda! Ja Wam chyba nie muszę mówić, że taki szklarniowy, SWÓJ pomidorek czy ogórasek to smakuje zupełnie inaczej niż nawet ten z targowiska? A Wiecie, jak Pierduśnikom smakuje wszystko, co sami wyhodują? Nawet jeśli nie znoszą podobno szczypiorku a na paprykę patrzeć nie mogą to zjedzą. Ja Wam mówię, ZJEDZĄ i jeszcze się oblizywać będą bo sami posiali czy tam posadzili. Sami mogli podlewać i patrzeć jak rośnie. Taka szklarnia to jest cudo! Moje największe marzenie i jeśli kiedyś jeszcze uda mi się uciec gdzieś, gdzie jednocześnie będzie i miasto i wieś (marzenie ściętej głowy 🙂 ) to pierwsze co zrobię, to zaopatrzę się w taką folię. Choć przyznam szczerze, że kusi mnie choćby taka szklarnia balkonowa, ale biorąc pod uwagę fakt, że u mnie to na balkonie mieści się zaledwie jedna osoba to nie wiem, czy to dobry pomysł.
  • dlaczego dziecko nie chce jeść warzyw? Może kolejny powód jest potrzebny? Może kolejna rada? Otóż, moi drodzy, często bywa tak, że my po prostu tych warzyw w domu NIE MAMY. Bo sami ich nie jemy. A przecież jesteśmy dla naszych pociech przykładem. Skąd więc te dzieci później mają wiedzieć, że powinny. Że to witaminy, że odporności dzięki warzywom nabiorą. Nie ma się co dziwić, że dziecko nie chce jeść czegoś, czego się w jego domu po prostu nie jada na co dzień.
  • Małymi kroczkami do celu – nie zmuszaj, ale proponuj wielokrotnie. Jeśli dziecko spróbuje raz i uzna, że to ble, zaproponuj raz jeszcze za tydzień czy dwa, ale może podane w innej formie.

Tak naprawdę to moje Pierduśniki są kiełbasiano, makaronowo, czekoladowe. Im nic więcej do szczęścia nie potrzeba. Ja za to jestem wielką fanką pomidorów i cukinii. Ogórasy też lubię. Dlatego w naszym domu ZAWSZE jest dostęp do świeżych warzyw i owoców. Powiem Wam też, że super sposobem na przemycenie warzyw gdy dziecko nie chce jeść są wszelkiego rodzaju soki i koktajle. Dacie wiarę, że szpinak może smakować jak owoc? 😉 Całkiem serio! Spróbujcie!

 

Udostępnij: