Wszystko i nic

Coraz bliżej Święta – najlepsze Jarmarki Bożonarodzeniowe

Białystok czy Zakopane na pewno czują, że Wigilia tuż, tuż. Gdy tak oglądam wszystkie Instastory i zdjęcia to aż zazdroszczę. I chyba wcale nie pozytywnie. Bo u nas spadło kilka płatków śniegu a po dwóch dniach nie było już po nich śladu. Co za sprawiedliwość. Jak co roku. Na szczęście są inne sposoby, by poczuć magię Świąt. Jarmarki Bożonarodzeniowe!

Ale najpierw.. choinka stoi, regału brak

Pewnie zauważyliście moje oburzenie związane z pewną przesyłką? Ponad 2 tygodnie temu zamówiłam regał u firmy, która rzekomo cieszyła się dobrą opinią. Podobno cały proces wysyłki razem z dostarczeniem to max 48 godzin. Niestety najpierw nasza przesyłka zaginęła, później okazało się, że ktoś ją zniszczył. Potem nadano kolejną, która wyszła z 3 dniowym opóźnieniem po to, by trafić do Poznania  – już miałam nadzieję, że wczoraj złożymy regał ale wieczorem okazało się, że pojechał do Jeleniej Góry. O zgrozo! Naprawdę tracę już nadzieję, że kiedykolwiek do nas dotrze i zamierzam wystawić obu firmom odpowiednią rekomendację.

Chciałabym już ogarnąć cały ten syfek. Bo niby te gruntowne porządku  zrobione, ale gry i książki dalej leżą na parapecie – ława wyjechała do dziadków, bym mogła zyskać miejsce na tak długo wyczekiwany regał. Choinka niby stoi, ubrana nawet, ale gdyby nie Jarmarki Bożonarodzeniowe to chyba bym nie uwierzyła, że za kilka dni Święta.

Jarmarki Bożonarodzeniowe – jak to wygląda?

U nas, w Gnieźnie, co roku jest podobnie. Jarmark Bożonarodzeniowy rozpoczyna się w dniu uroczystego odpalenia choinki na rynku. W tym roku czekał na nas pokaz laserów i sporo różnych występów. Były też lodowe rzeźby. No ale przecież to tylko dodatki, bo fajnie jest wspólnie pośpiewać kolędy, jednak wszyscy mieszkańcy przybywają tam głównie po to, by móc zakupić świąteczne prezenty w opcji handmade. Ja też lubię tą regionalną twórczość i właśnie dla niej chodzę na Jarmarki Bożonarodzeniowe.

Najlepsze Jarmarki Bożonarodzeniowe w Polsce

Jak wiecie, moim domem przez jakiś czas był Poznań. Uwielbiam to miasto i chciałabym tam kiedyś wrócić – ale nie jako gość. Tak na stałe. W tym roku nie udało nam się odwiedzić świątecznego jarmarku w Poznaniu ale tam zawsze to wszystko odbywa się z pompą. Setki straganów, wyjątkowa oferta, zapach grzanego wina i oscypków – można poczuć się jak w górach – i znów zatęsknić. Atmosfera jest bardziej gorąca niż w naszym Gnieźnie. Tu wszystko jest inne – gorsze. Z mniejszą pompą, z mniej przyjazną atmosferą i ludzie rzadziej się uśmiechają.

Z jarmarków Bożonarodzeniowych mogę polecić Wam jeszcze Wrocław. Tam też dzieją się prawdziwe cuda. A to miasto warto odwiedzić nawet tak o, bez Jarmarku. Zdradzę Wam, że tak sobie po cichu knuję, by to był nasz kierunek urlopowy na ferie, ale zobaczymy jak to wszystko wyjdzie.

A gdzie na jarmark za granicą?

Moim marzeniem od kilku lat jest odwiedzenie w tym czasie NIEMIEC. Samego języka nie znoszę, wiecznie spóźniałam się przez to na lekcję, albo w ogóle nie przychodziłam 😉 Na szczęście teraz wszędzie można dogadać się po angielsku.

Nie wiem sama dlaczego jeszcze tam nie byłam w grudniu. Może dlatego, że zawsze mi się wydawało, że to taki drogi “interes”. Waluta inna, itp. ale z ciekawości zajrzałam na stronę Internetowykantor.pl i wyszło na to, że wcale nie jest tak źle. Dodatkowo jeśli zostałabym klientem w tym okresie świątecznym, to przy wymianie złotówek otrzymałabym jeszcze bon do Empiku. I Wiecie co? Tak sobie myślę, że w sumie to nadchodzący weekend mamy prawie wolny także kto wie, gdzie nas poniesie 😉

W Europie, podobno warto też uderzyć do Włoch, albo do Czech. My lubimy podróżować. I nie zniechęcają nas nawet dwa małe, wiecznie jęczące Pierduśniki na tylnym siedzeniu. Noworoczne postanowienia obejmują też kilka nowych miejsc do odwiedzenia. Oj zwiedzicie z nami trochę świata 😉 Coś mi się wydaje, że obca waluta w portfelu zagości w tym roku u mnie na stałe.

 

Udostępnij: