Wszystko i nic

3 fajne insta Mamy, które namiętnie obserwuję na Instagramie

Przyznaję bez bicia, że nie mogłabym żyć bez Instagrama. Jeszcze dwa lata temu mój profil był, bo był. Zaglądałam tam rzadko, dodawałam zdjęcia, za które teraz się wstydzę. Nie odpowiadałam na komentarze i nie odwiedzałam innych Instamamusiek. Ale od mniej więcej półtora roku bywam tam regularnie i wcale nie dla polubień czy komentarzy a dla ludzi, bo spotkać tam można naprawdę fajne Matuszki. I dziś mam dla Was 3 fajne Insta Mamy – a raczej ich profile, na które naprawdę warto zajrzeć.

Fajne Insta Mamy – @zawodmatka

Z Anetą jestem już długo, właściwie to nie pamiętam od kiedy dokładnie ale wiem, że “zżyłyśmy” się jakoś mocniej po jednym z moich LIVE na Ig. Wystarczyło, że wymieniłyśmy dosłownie kilka zdań żebym wiedziała, że to taka bratnia dusza. Wprawdzie jest mamą dwóch córeczek a nie synków, ale też wychowuje je samodzielnie. Gdy się spotkałyśmy, byłam jeszcze w tej samej sytuacji. Pamiętam nawet, że chyba wspominałam wówczas, że ktoś się pojawił – jeszcze dość nieśmiało – a ona mocno mi kibicowała 🙂

Ale nie chodzi tutaj tylko o prywatę. Aneta fajnie pisze. W prosty sposób przedstawia naprawdę trudne sprawy. Nie boi się tematów kontrowersyjnych, i nie boi się mówić kiedy ma odmienne zdanie. Za to ją uwielbiam.

Ma też inne zalety 😉 Potrafi szyć. Jej kreatywność mnie powala – serio. I jestem przekonana, że na maksa ją polubicie. Zajrzyjcie koniecznie na jej profil, a najlepiej to za obserwujcie i zostańcie z nią na forever and ever 😉

Fajne Insta Mamy – @just_a_twins

No i tutaj miałam pewnego rodzaju dylemat bo kolejna Matuszka założyła bloga. A ja Wam chciałam pokazać fajne Insta Mamy bez blogowe. Stwierdziłam jednak, że skoro wpisy tam pojawiają się mega rzadko, to Justyna spokojnie może się  w tym moim rankingu pokazać 🙂

Kim że jest ta niezwykle barwna istota? 🙂 Jest ogromnym CIERPLIWCEM! Ło matko, wiecie co? Ja czasami ogarnąć mojej męskiej ferajny nie mogę, a liczy ona sobie jedynie 3 Chłopy. Justyna za to ma do ogarnięcia jedno duże dziecko – czyt. żywiciela rodziny – plus jedno trochę młodsze, i w gratisie jeszcze dwa bliźniaki. I prawda jest taka, że to oni jako pierwsi skradli moje serducho.

Jak mi któraś Matuszka powie, że życie takie ciężkie. Że pomocy potrzebuje bo nie daje rady, a u boku ma tylko jedno dziecię, to przysięgam, że z liścia przywalę. Spójrzcie na Justynę. Jest Mamą, żoną, i kobietą – widzieliśmy jaką ma figurę? Ile zrzuciła kilogramów? Biega- bo może. Bo chce. Co z tego, że panowie  w domu czekają. Nie umrą przecież jak wyjdzie na godzinę. Jak zrobi coś dla siebie.

Jeść im da, dom posprząta – choć nie instagramowe kulisy też często pokazuje a tam jest .. życie. Po prostu! Prawdziwe. Takie, które większość Was skrywa, udając idealnych. Ona nic nie udaje! Jest prawdziwa. Jest sobą. Nie zadziera też nosa, i odpisuje na wiadomości. Serio. Na wszystkie 😉 A.. i jeszcze szyć potrafi – jak Aneta. Jeśli potrzebujecie firanek – to dawać do niej na pv, bo podobno zbiera jeszcze zamówienia 😉

Fajne Insta Mamy – @ptaszynkowo

Dwie Małe ptaszynki, przeurocze mocno. I mama – ona – Wrona 😉 Fajne gniazdko tworzą. Ciepłe niezwykle. To taka historia codzienności pisana wyjątkowym językiem. Przyciągnęły mnie zdjęcia małych Dam, ale zostałam przez wzgląd na przekaz. Na ten język właśnie. Przez to, że tam każda kropka i przecinek znaczy więcej, niż u kogoś innego.

Troska, miłość, szczęście.. tego zaznacie w Ptaszynkowie. Choć czasem i niepokój się wkrada. I zagadki życia codziennego, które trzeba rozwiązać o zmroku, albo wczesnym rankiem.

Fajne są te Ptaszynki. Polecam zajrzeć i zostać. Ja będę z nimi tak długo, jak długo one będą. Oby jak najdłużej 🙂

 

To nie wszystkie fajne Insta Mamy, które obserwuję. Bo Instagram jest prawdziwą kopalnią inspiracji. Jeśli jeszcze nie macie tam swojego profilu, to bardzo Was zachęcam by to zmienić. Ale uwaga. Instagram uzależnia. I to okrutnie. W dodatku tego się chyba nie leczy 😉

 

Udostępnij: