Od kuchni

Kasza kukurydziana – pyszny fit deser w kilka chwil

kasza kukurydziana

Nie raz mówiłam o tym, że jestem straszliwym łasuchem na słodkie. Ale ostatnio mam coraz mniej czasu na spędzanie go w kuchni. Dlatego korzystam z szybkich przepisów, i taki jest też ten dzisiejszy. Kasza kukurydziana z niebieskiej kukurydzy naprawdę robi robotę. Ale możecie ją zastąpić też zwykłą – i przygotować taki sam deser. Podrzucam Wam przepis!

Niebieska kasza kukurydziana?

Na markę bluecorn, trafiłam jakoś przypadkiem. I zanim poczytałam o właściwościach niebieskiej kukurydzy, zachwycił mnie właśnie jej kolor. Oczami wyobraźni widziałam wszystkie te desery, i wypieki z jej udziałem – no bo sami zobaczcie, czy ten fiolet nie zachwyca oka?

Wspomniana kasza kukurydziana jest WOLNA OD GMO, nadaje się  do deserów, i do panierowania mięska, czy ryb, można też z niej robić przepyszne kluseczki. Jest źródłem antyoksydantów, a jednocześnie jest też w stu procentach naturalna.

Co ja z niej zrobiłam?

Szybki fit deser z kaszy kukurydzianej

Nie ma tutaj wielkiej filozofii w przygotowaniu. Składniki:

  • 3/4 szklanki kaszy kukurydzianej
  • 1,5 szklanki mleka roślinnego
  • 2 duże jabłka (albo maliny lub truskawki w takiej samej objętościowo ilości)
  • łyżka agaru – można zastąpić żelatyną

Kaszkę musimy ugotować w mleku – pozwalamy jej zgęstnieć. Należy też pamiętać o  wybranym słodziku – dodajcie “na oko”.

Gdy kasza kukurydziana zgęstnieje, nakładamy ją do silikonowych foremek – mniej więcej do połowy.

Teraz zabieramy się za owoce. Jeśli wybraliście jabłka, ścieramy je na tarce i przesmażamy wraz ze słodzikiem z odrobinką wody. (inne owoce traktujemy tak samo, wcześniej je rozdrabniając).

Agar, musimy rozpuścić w 1/3 szklanki gorącej wody. Wlewamy do owoców, i dalej mieszamy, podgrzewając, ale już nie zagotowując.

Zdejmujemy z ognia, i dopełniamy taką masą nasze foremki mufiinkowe. A teraz wjazd do lodówki, najlepiej na kilka godzin.

To naprawdę szybki deser, który jest zdrowy, dietetyczny, i smaczny. Warto wpisać sobie przepis w swój magiczny notesik. Ja wprawdzie kolekcjonuję takie pomysły głównie na instagramie, ale wiem, że wielu z Was korzysta wciąż z przepiśników. Smacznego – jeśli zdecydujecie się zrobić.

Udostępnij: