Ckliwie

Wstań, idź, i zacznij żyć..

Przez kilka długich lat wydawało mi się, że już mi nie wolno. NIC. Że raz podjęte decyzje rzutują na przyszłość, i liczy się tylko to, by pielęgnować swoje umiejętności aktorskie przy okazji dając światu znać, że wszystko jest ok. ŻE WSZYSTKO GRA, nawet jak (K***) wszystko się pier***. Oddychaj – myślałam sobie. Sama sobie to zrobiłaś. To siedź teraz na dupsku, i oddychaj. Ale co, cholera, jak się duszę? Jeśli z każdym kolejnym dniem coraz trudniej nabrać powietrza? Wyjścia są dwa.. Albo Twój oddech będzie coraz bardziej płytki, i wreszcie pomyślisz, że już go nie chcesz.. albo..

Ja wybrałam albo!

Zrobiłam to ponad 4 lata temu, i nie żałuję. I chyba nie żałowałam w kontekście mojej decyzji, choć bywało naprawdę trudno, i gdyby nie osoby, które były blisko mnie – emocjonalnie – nie walczyłabym o ten oddech.

Wtedy wydawało mi się, że mam tak tylko ja. Że nigdzie więcej nie rozgrywają się żadne inne  życiowe dramaty, a dookoła są same przykładne rodziny – SZCZĘŚLIWE. I wtedy nawet miałam wyrzuty sumienia. Zastanawiałam się, czy się nie cofnąć. Że może powinnam wziąć odpowiedzialność za los, który sobie na własne życzenie zgotowałam, na szczęście chyba ktoś nade mną czuwał, i nie pozwolił mi zrobić tego kroku – bo ja teraz jestem szczęśliwa. I rękę, a nawet głowę dam sobie uciąć, że moje dzieci też są. Choć w ich życiu prawie nie ma ojca, a on nigdy nie był i NIE BĘDZIE dla nich autorytetem.

Brakuje im w życiu faceta. Widzę to coraz bardziej, gdy lgną do każdego, kto zjawia się w naszym życiu tylko na chwilę. Nie popełniam już początkowego błędu, i nie pozwalam im się przywiązywać, mówiąc zawsze, że ludzie przychodzą, i odchodzą. Sama musiałam do tego przywyknąć. A jednocześnie, chyba mocno ostatnio zobojętniałam.

Uwierzcie, że NIE MA facetów zbliżonych do mnie wiekiem, którzy nie mają swojej życiowej historii. Jeśli tacy się trafiają, to znaczy, że są na tyle popaprani, że nikt nie potrafi z nimi żyć. Za to jeżeli są wartościowi, to są też skrzywdzeni. A o takich krzywdach nie da się ot tak, zapomnieć. I ja już chyba odpuściłam. Choć ci co mnie znają wiedzą lepiej niż ja, że tak naprawdę, to po cichutku sobie czekam na coś, na co warto czekać nawet całe życie.

Wracając jednak do meritum – moi Synowie potrzebują w życiu faceta. I myśl o tej ich potrzebie dłuugo sprawiała, że bałam się wyjść z cienia. Aż do momentu, kiedy uznałam, że oni i tak tego faceta w życiu nie mają, a od jedynego, który był obok uczyli się, jak nie powinno się traktować życiowej wybranki. Nie chcę, żeby kiedyś założyli takie rodziny. By nie szanowali swoich kobiet, i nie wyznawali żadnych zasad. Odeszłam. Nie żałuję. A jedynym facetem, który teraz musi im wystarczyć, jest ich Dziadek. I chciałabym, żeby w przyszłości wyrośli właśnie na takich mężczyzn.

Ten rok, jest rokiem emocji

Kiedy 11 miesięcy temu pisałam podsumowanie poprzedniego roku wymarzyłam sobie, że ten będzie inny. Lepszy. Najlepszy. Że nie będę sama. I, że zabraknie złych emocji. Nie zabrakło. A SAMA jestem bardziej, niż wtedy – choć przecież rok się jeszcze nie skończył, więc trudno o tym przesądzać.

Mimo to, jest to smutny czas. Pomyślałam nawet, że może ludzie patrząc na mnie, i na to jak sobie radzę, nabierają odwagi i sami chcą coś zmieniać w swoim życiu. Często przychodzą do mnie, pytając jak to jest. Jak daję radę, i czy nie żałuję. A później rzucają wszystko po to tylko, by móc znów zacząć się uśmiechać.

Dziś zaciskam kciuki za kolejną bliską mi osobę. Za jej wytrwałość, wolę walki, i poszukiwanie szczęścia. I jedyne co chciałabym jej powiedzieć, to – oddychaj. Bo to nie prawda, że życie kończy się z jednym słowem – ” przyrzekam”. Kiedy dwoje ludzi dba jedynie o siebie, a nie o drugiego człowieka, łamie przysięgę. A wtedy – bez wyrzutów sumienia – można ruszyć przed siebie, szukając nowej, życiowej drogi. Nigdy nie można mieć pewności co nam ona przyniesie. Ale jeśli dzięki niej choć przez chwilę będzie nam łatwiej oddychać – to warto. A jeśli i Ty, jesteś teraz w podobnej sytuacji, to mam Tobie do powiedzenia coś jeszcze : wstań, idź.. i zacznij żyć. (Może do tej pory nawet nie wiedziałaś co to znaczy). I pamiętaj, że jestem tutaj. Zawsze będę, gdy będziesz potrzebować.

 

Udostępnij:
  • ja-matka

    Boli mnie brzuch, serce, mięśnie, boli życie, ale idę, idę, bo poczułam, że znów mogę oddychać. Dziękuję.

  • Super , dawno u Ciebie nie byłem . Tak jak piszesz warto wstać i iść 😊😊

  • Sama trzymałam kciuki, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego. Niekoniecznie wyszło, ale widać tak musiało być. Trzeba iść dalej.