Wszystko i nic

Dzień pluszowego misia – jak zrobić misia? Pomysły na zabawy

Już zapomniałam jak to jest chodzić do szkoły. I nie, żebym tęskniła, ale kiedy wczoraj obserwowałam w podstawówce dziesiątki dzieciaków poprzebieranych za misie, trudno było się nie uśmiechnąć. Fajnie, że nauczyciele pozwalają im obchodzić dzień pluszowego misia, a przy okazji jeszcze zachęcają do zabawy. A skoro to święto ogólnoświatowe, to niech będzie ważne dla dzieciaków zwłaszcza, że przecież każde dziecko ma jakiegoś swojego ulubionego misiaka.

Dzień pluszowego misia – dla mnie to nowość

Bo ja tego święta nie znałam, a może po prostu zostało ustanowione później, nie za moich czasów – ostatnio często to powtarzam 😉

W każdym razie, i ja miałam swojego misia – takiego ulubionego. Był pandą, i miał lekko oberwane uszko. Nie pamiętam skąd się wziął, ani co się z nim ostatecznie stało, ale był, i jedyne misiowe wspomnienia jakie mam, są związane właśnie z nim. Musiał więc być ważny.

Feli raczej nie przepada za misiami. Oczywiście do przedszkola zabrać musi, bo jak wszyscy, to i on, ale to zdecydowanie fan szybkich aut  (choćby w postaci resoraków) i kreatywnych zabawek albo pistoletów.

Miko za to zasypia zawsze dosłownie obłożony pluszakami, a jeden jest z nim absolutnie zawsze – Zdzisiek! Żyrafa, która otrzymała imię na cześć jego dziadka, choć Zdzisławem jej nazywać nie pozwala.

No i pomaszerowali wczoraj do placówek z misiami pod pachą – Miko ze Zdziśkiem, Feli z największym pluszakiem jakiego mamy – dla szpanu – taki już z niego Łobuziak.

I mieli fajny dzień  – podobno. Bo były misiowe zagadki, zabawy i konkursy, i prawie żadnej nauki  – no tak. Też bym się cieszyła z takiej chwili oddechu. A skoro to taka fajna okazja do zabawy z dzieckiem, to postanowiłam, że wyszukam dla Was trochę inspiracji – i przegrzebałam cały internet. Także – bez wymówek – świętujemy dziś dzień pluszowego misia.

Jak zrobić misia?

Jestem średnio kreatywna, jeśli chodzi o zabawy plastyczne – przyznaję. Dlatego też często inspiruję się tym, co mi Wujek Google podpowie. I oto, co pokazał mi dziś:

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

jak zrobić misia

Tyyyleee misiów. Każdy na pewno znajdzie jaki pomysł dla siebie. A można jeszcze na przykład wyszyć misia na kanwie – o dziwo to wcale nie taka trudna sztuka, i nawet mój pięciolatek wprawnie posługuje się igłą – oczywiście nie ostrą. Ale do kanwy ostrej nie potrzeba.

Dzień pluszowego misia to świetna okazja do tego, by poćwiczyć z dzieckiem sprawność manualną. Ja nie znoszę takich kreatywnych prac, bo mój plastyczny talent jest na poziomie minus jeden, ale i tak się w ten sposób bawimy. Podobno praktyka czyni mistrza więc kto wie.. może i ja będę mogła kiedyś pochwalić się publicznie swoim dziełem. Póki co jednak, wolę pokazywać te, autorstwa moich dzieci. Bo zdecydowanie jest na co popatrzeć!

Udostępnij: