Od kuchni

Jak jeść awokado?

Lubisz awokado? Długo nie mogłam się do niego przekonać, chociaż naczytałam się nie raz, jakie to ma cudowne właściwości. I, że warto je jeść na co dzień, i od święta. W przypadku diety, i bezdietowo. Po prostu. Ma być w menu, i już, bo warto, żeby było. Fenomen awokado pojęłam i ja, mniej więcej rok temu, kiedy po raz pierwszy zrobiłam sobie z niego pastę do pieczywa. A jako, że byłam na redukcji, każda nowość smakowa przyprawiała mnie o kulinarny orgazm. I tak mi zostało. Lubię. I jem w różnej postaci – a czasem i piję. Jak jeść awokado? I dlaczego warto?

Ale to jest bleeeee

Odparł mi starszy Pierduśnik, kiedy powiedziałam – wcinaj.. Zobacz jakie fajne, zielone „masełko”. No.. ta ściema rodzicielska w przypadku dzieciaków, co to nie lubią eksperymentów kulinarnych, to codzienność. Ale tym razem nie wyszło. To odpuściłam, a skoro już zrobiłam zapas awokado – marketowe promocje mnie uwielbiają (ale ja je chyba bardziej) to postanowiłam, że sobie poczytam o jego właściwościach. Dzięki czemu już wtedy pomyślałam – WOW. Co za cudo!

Dlaczego warto jeść awokado?

Bo to samo zdrowie! Ale nie byłabym sobą, gdybym odpowiedzi na moje pytanie nie rozwinęła najbardziej szczegółowo, jak się da. Bo może i kogoś z Was nie przekonuje jeszcze sama konsystencja.. wygląd.. smak? (chociaż powiem Wam, że wystarczy dobrze doprawić, i naprawdę jest ten kulinarny orgazm).

  • jest dobre dla serducha! I jak będziesz je wcinać, to obniżysz ciśnienie krwi. A teraz to chyba nie ma ludzi, co to mają serce jak dzwon. Bo wyścig szczurów, bo nerwy, bo czasobrak i grrrr… wspomagać się trzeba, no! A skoro można smacznym, naturalnym sposobem, to dlaczego by nie?
  • zawiera foliany. Co to, u licha jest, sobie myślisz pewnie. Czy to ważne? Ważne, że zmniejszają ryzyko udaru 😉 A i są zalecane kobietom w ciąży. Więc jak nie lubisz się suplementować niczym „sztucznym”, wcinaj awokado. Dobrze Ci zrobi!
  • wspiera wątrobę, układ nerwowy, wspomaga trawienie. Starzeć się nie pozwala 😉 Chroni przed nowotworami i walczy z Alzheimerem! No.. same OCH i ACH!

I w sumie, to mogłabym tak jeszcze długo, ale wiedza na temat pozytywnych właściwości awokado, naszpikowana jest też medycznymi określeniami, z których ja nie czaję zbyt wiele 😉 To też i Wam odpuszczę tych mądrości. Zajmiemy się za to czymś bardziej przyjemnym.

Jak jeść awokado?

Bo na pewno nie „na świeżo”. To jest akurat opcja, której ja NIE PRZEJEM. I też mówię bleeee! Ale.. jak już sobie z niej masełko zrobię, i rozsmaruję na chlebku z sokiem z cytryny, solą i pieprzem, to nagle jest MNIAM. I nawet moje Pierdoły zaczynają mi podkradać. Że też, to awokado musi mieć tyle kalorii.

Ale i tak się nim zajadam. Dzisiaj pokażę Wam moje 2 opcje śniadaniowe. W połączeniu z jajcami, i niezwykle proste:

Zapiekane awokado

To chyba moja ulubiona opcja, i dosłownie kilkunastominutowa. Wiesz.. rano wyjmuję z lodówki awokado.. wyciągam z niego pestkę, wbijam w środek jajo, sypię pieprz, sól, i wpierdzielam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Później idę do łazienki, poranna toaleta, i szybki makijaż. Wychodzę… a w domu pachnie obłędnie. I jeszcze śniadanie gotowe. Takie niby nic, ale smakuje CUDOWNIE. Wiem, że możesz być jak niewierny Tomasz. Ja też byłam, póki nie spróbowałam. Dlatego radzę Tobie, zrób to szybko. Nie będziesz żałować!

Jajecznica z awokado

 

A to w ogóle szybka opcja. Ciach, ciach, kroimy awokado – oczywiście bez skórki 😉 Trochę pomidorków suszonych (choć tak naprawdę, dodatków możecie użyć takich, na jakie tylko macie ochotę 🙂 ) . Wszystko na patelnię. Podsmażyć na oleju kokosowym, i wlać ze 2 jajca. Doprawić.. zdjąć z ognia, i władować na ciemne pieczywo – wiadomo, że najlepiej to domowe. Posypać nasionami chia (moje ulubione superfood) i zajadać ze smakiem!

Awokado dodaję też do koktajli, robię z niego różne pasty, albo traktuję jako dodatek do sałatki. Pewnie mogłabym się bez niego obejść.. ale kiedy czytam o tych cudownych właściwościach, to zdecydowanie jestem coraz bardziej na TAK. Mimo, że jest tak potwornie kaloryczne 🙂 a Ty.. lubisz awokado? W jakiej formie je spożywasz?

Udostępnij:
  • Niestety, nawet lista jego zalet mnie nie jest w stanie przekonać, nie znoszę smaku awokado 😉

    • no cóż… czasem tak już jest, że nic nas nie przekona 🙂

  • Szczypta o Mnie

    Ja tam awokado ubóstwiam mogę jeść na surowo pod każdą postacią ja często robię pastę do kanapek, w wersji z jajkiem z piekarnika muszę wypróbować.

    • na surowo bez dodatków średnio mi wchodzi jednak 😀 ale takie „przerobione”, to mniam