Wszystko i nic

Mój Ci On – skąd mam wiedzieć, czy on mnie kocha?

Gadać można dużo. Oj można (!) Ale jeśli te słowa nie mają pokrycia w życiu codziennym, to co nam po takim gadaniu? Ego się samymi słowami połechtać nie da. Emocjonalnego tulasa też raczej w ten sposób nie zaliczymy. Ale my – jak to baby- w każde takie słowo wierzyć chcemy nie mając pewności, czy wyznania są szczerze. Skąd mam wiedzieć, czy on mnie kocha? No.. podobno są na to sposoby!

Czy on mnie kocha? Początki zawsze są takie same

Zachłysnąć się nimi można łatwo. Wszyscy rzygają tęczą i topią się w słodko pierdzących historyjkach. Taki lajf, że jak endorfinki nam do głowy uderzą to nie ma rzeczy niemożliwych.
Patrzy na Ciebie czule, milionem równie czułych gestów Cię obdarza, a gdy tylko go dotkniesz, drży. No to co.. chyba kocha, nie? Pfff 🙂 Kobito! Mało Wiesz o życiu jeszcze chyba 😉
Dziad – dlaczego by inaczej kto ich tak kiedyś nazwał? 😉 Facet, to takie stworzonko, co bardzo interesowne jest, a jak potrzeba, to świetnym aktorem się staje.
No dobra.. to skąd mam wiedzieć, czy on mnie kocha w takim razie? Prawdziwą odpowiedź przyniesie czas, ale już wcześniej możesz przyjrzeć się niektórym jego zachowaniom.
  • Troszczy się o Ciebie? Ale nie dlatego, że czegoś chce.. (choćby wieczornego bara bara). Byłby w stanie zrezygnować z jakiejś dużo wcześniej zaplanowanej przyjemności dlatego, że jesteś chora, i przydałoby się Tobie wsparcie? Tak? GASH! Szczęściara 😉 Bo to znaczy, że jest na plus 😉
  • Znosi Twoją Mamusię, chociaż jej nie znosi? No cóż.. kawały o złej teściowej dalej są na czasie 😉 A ja powiadam Tobie, że jak koleś nie cierpi Twojej Matki, ale i tak jedzie do Niej z Tobą na niedzielny obiad i jeszcze się uśmiecha przy stole chwaląc to, co ugotowała (chociażby rzygał już rosołem ) to jest w Tobie zakochany po uszy
  • Patrzy na Ciebie, jak wół na malowane wrota? Dobry znak! Jeżeli łapiesz Go na tym, że w trakcie wykonywania codziennych obowiązków on zamienia się ” w posąg” i zwyczajnie się Tobie przygląda to znaczy, że jest Tobą mooocno zainteresowany i chce się Tobą nacieszyć – no  ale, Moja Droga, to nie musi wcale świadczyć o miłości 😉 W każdym razie, też na plus!
  • Jesteś dla niego priorytetem? i nic poza Tobą wydaje się nie być ważne? Najwyraźniej zadziałał już Twój urok osobisty i okręciłaś go sobie wokół paluszka. Gratuluję 😉 Jeśli natomiast w odpowiedzi na Twoje pytanie “co robisz” usłyszysz kiedyś – “gram na konsoli, a co mam robić” ? no to żal.pl . Nie to miejsce, nie ten czas.
  • Zasada : co moje, to Twoje. I wcale nie chodzi tutaj i przynależność poszczególnych przedmiotów a raczej o to, czy dzielicie się obowiązkami, problemami, radościami. Jak gość chce się angażować w Twoje życie i robi to nawet w przypadku sytuacji, które wcale nie są dla niego nieziemsko przyjemne oznacza to, że naprawdę mu na Tobie zależy.
  • Nigdy nie przestaje się starać. Wielu facetów zapomina o tym, że o kobietę trzeba starać sie zawsze. Niezależnie od tego, czy powiedzieliście już sobie, że chcecie spróbować ze sobą być, czy dalej bawicie się w kotka i myszkę. Jeśli zdobył już Twoje serducha i nagle osiadł na laurach, kopnij go w tyłek, bo będzie Cię tylko ciągnął na dno.
  • Wspomina o wspólnej przyszłości? GIT. Jest więc duża szansa, że nie chodziło mu tylko o kilka numerków 😉
  • Lubi być z Tobą tylko gdy jesteście sami? Kiedy unika czułości przy ludziach oznacza to jedynie tyle, że na pewno nie jest z Tobą z miłości 😉

I długo by tak jeszcze można wymieniać..

Ale chyba nie warto, bo ogarnięcie męskiej psychiki to nie lada wyzwanie. Jednak biorąc pod uwagę fakt, że każdemu i tak zależy tylko na jednym ( no dobra.. by opinia nie była zbyt krzywdząca powiem, że nie tylko, a głównie) to przynajmniej wiemy, co zrobić, by okręcić sobie ich wokół paluszka… Bo przecież seksapil…to nasza broń kobieca 😉 I każda z Was go w sobie ma 😉

Studiowanie męskiej psychiki chwilowo odkładam na kiedyś tam .. 😉 A Ty.. rozgryzłaś już swojego faceta? 😉

Udostępnij:
  • Czasem myślę, że znam go na wylot, wiesz 10 lat, w tym roku 11, małżeństwa, wczęsniej 4 wspólne lata….ale oni się zmieniają, im starsi tym bardziej dziecinnieją w pewnych sprawach, po to by w innych nas zaskoczyć 🙂 jedno wiem na pewno, mąż mnie kocha i świata poza mną i córka nie widzi 🙂

    • ejjjj mam takie same doświadczenia..im koleś starszy. tym większy z niego Piotruś Pan 😉

  • Wow, nawet nie wiem od czego zacząć…
    Inaczej jest chyba na początku znajomości, niż po latach związku. Tak w ogóle nie zazdroszczę dzisiejszym młodym kobietom, bo tyle się słyszy o dziwnych zachowaniach obu płci. W każdym razie bardzo kąśliwie wyrażasz sie o facetach…kobiety nie są lepsze, niestety.
    Ja po prostu powtórzę dwie rzeczy: jestem szczęściarą, chociaż nie znaczy to, że mój związek jest idealny i zawsze były śpiewy anielskie; po drugie najważniejsza jest przyjaźń, zafascynowanie tzw. obiektem pożądania z czasem słabnie, ale z przyjacielem można przetrwać wszystko.
    A rozgryźć faceta do końca? trzeba zostawić sobie coś na resztę wspólnego życia…

    • Masz racje.. baby to takie same "dziady" 😀

  • Ja na szczęście już znalazłam tego jedynego :*

  • Anonimowy

    Niestety na początku rzyganie tęcza wszystko takie idealne kwiatki staranie się a później niestety w moim przypadku facet staje się coraz gorszy i pokazuje swoje najgorsze strony pozdrawiam

    • kit z kwiatkami – chyba że są polne 🙂 i zerwane własnoręcznie 🙂 w każdym razie… potrzeba LAT – razem.. obok siebie, ze sobą (nie na odległość) by odkryć prawdziwą naturę partnera.

  • U nas w zasadzie wszystkie punkty spełnione – choć z wiekiem i stażem związku sytuacja nie wygląda już oczywiście tak różowiutko, jak na początku 😉

    • wiadomo… ejj ale ostatniego punktu, to Wam nie życzę 😉

  • A.

    Ja nadal poszukuję tego jedynego;) ale widzę po Twoim wpisie, że to mega męczące zajęcie;))

  • Ja miałam szczęście, jesteśmy raz kupę lat. I owszem, były gorsze okresy, ale im starsi jesteśmy, tym bardziej lubimy ze sobą być. I lubimy siebie. Bo kochać można, ale i kochać i lubić i się przyjaźnić – to duża rzecz. Udało mi się ją pozyskać.

  • Ja to mojego ciągle odkrywam na nowo 😀

  • Miałam magiczny zeszyt w kratkę, w którym były jakieś 10 punktów określających kiedy chłopak kocha… właśnie mi przypomniałaś 😀 Ale przede wszystkim pamiętam punkty z odkochaniem chłopaka 😛
    Pozdrawiam.