Ckliwie

Od nowa..

Ktoś bardzo dla mnie ważny powiedział mi dziś: „gdybym miał jeszcze jedną szansę, to na pewno bym ją wykorzystał”. Kolejną szansę? Zapytałam! O czym mówisz? A on na to: gdybym mógł żyć od nowa..

Nie miałam ostatnio zbyt wiele czasu

W zasadzie to na nic. Praca stała się życiem, życie pracą. Traktuję te wszystkie moje dobre duszyczki jak rodzinę w zasadzie. Nieważne, o której do mnie zapukają. Ani którego dnia. Zawsze je przyjmę, choćbym nie miała czasu/ochoty.. Choćbym źle się czuła albo miała inne plany. Przed nikim nie zamknę drzwi. Tak już mam. I cieszy mnie każda chwila spędzona z nimi. To, że przyjdą opowiedzieć o swoich sukcesach, albo poprosić o to, żebym je zagrzała do walki. Lubię. Ale chyba czas na to, by wydzielić pewne granice..

Docenić to, co mam

Powinnam. A nie doceniam. Długo już nie doceniam. A mam WSZYSTKO. Tak naprawdę wszystko już. Dzieci, które z miłością patrzą na mnie. Bywa, że nam ciężko. Złości w nich dużo, agresji, ale to wszystko tylko po to, żebym poświęciła im więcej czasu.
Faceta, który kocha całą naszą trójkę i to taką miłością, jakiej wcześniej nie znałam. A ja go „chowam przed światem” bojąc się, że kiedy już Go temu „światu” pokażę, to znów będę musiała przebić „bańkę mydlaną”. Nie chcę. Bo tym razem i ja kocham MOCNO, i Oni. I obrazki w przedszkolu malowane zyskały jeszcze jedną postać..( KLIK i KLIK). Rodzina. Chyba mi już tego potrzeba. Może nie ‚na co dzień”. Może tęskniła bym jeszcze trochę za oddechem samotności. Ale teraz tęsknię raczej za czułym spojrzeniem, ciepłym gestem, słowem i zapewnieniem – wszystko będzie dobrze. Przecież razem damy radę. Ja to wszystko mam. M A M. A tak bardzo nie doceniam!

Zacznę!

Żeby nie stracić tego, czego przez całe życie podświadomie szukałam. Ja nie chciałabym żyć od nowa.. Wszystko to, co wydarzało się przez X lat musiało się wydarzyć. To dzięki temu teraz więcej rozumiem. I jestem tym, kim jestem. I tu gdzie jestem. Moje od nowa zaczyna się teraz..Wszystko co było można „wyrwać z książki”. A może i zapomnieć, z czasem, się uda..

A Wy.. chcielibyście zacząć od nowa?

Udostępnij:
  • Hmmm… Od nowa… Nie. Jednak nie. Miałam q życiu parę zmarnowanych szans i kilka złych wyborów. Ale wtedy nie miałabym tego co mam najcenniejszego. Mojego dziecka!!!

    • 🙂 widzisz.. i ja tak samo myślę.. bo mój największy życiowy błąd, dał mi jednocześnie największe szczęście.

  • Żadna matka nie chce zacząć życia od Nowa bo są w nim szczególne gwiazdeczki … ale trzeba też w życiu walczyć o miłość i poczucie bezpieczeństwa …które łatwo zaprzepaścić… praca nie zająć nie ucieknie 🙂

    • Ty Wiesz najlepiej.. z resztą.. gdyby nie Ty… 😉

  • Wszystko co się dzieje w naszym życiu, nie dzieje bez przyczyny. A przykre doświadczenia są po to, aby nabrać pokory i zdać sobie sprawę w pewnym momencie co tak naprawdę się liczy! Takie jest moje zdanie. Powodzenia 🙂

  • Nikt nie powiedział, że całe życie będzie tylko usłane różami i to tymi bez kolców, ale i te róże mimo, ze często bolesne dla nas, są też piękne i jedyne w swoim rodzaju …
    powodzenia dla całej waszej CZWÓRKI!

    • heh.. ciężka to przeprawa, mimo wszystko, i kciuki baaardzo się przydadzą 🙂

  • Nie chciałabym żyć od nowa jeśli mogłabym to zmieniłabym parę rzeczy, ale jeśli się nie da to nie przeszkadza mi to bo nie są one aż tak istotne.

    • 🙂 mamy identyczne podejście 😉

  • Zdecydowanie nie. Wszystko, co przeżyłam doprowadziło mnie do miejsca, w którym jestem i jestem szczęśliwa. Czasem przemknie przez myśl: może trzeba było inaczej, wcześniej, później, ale przecież bez tego, co przeżyłam, nie byłoby mnie i tego, co osiągnęłam.

  • jotka

    Od nowa chyba nie chciałabym żyć, bo doświadczenie, jakie mam powstało w tym życiu i jak sie zastanowić, dobrze mi z tym, co mam…