Bez kategorii

Moczenie nocne u dzieci – Houston, mamy problem!

Oj mamy, i to poważny, Wiecie? Problem, którego w życiu się nie spodziewałam, bo przecież Feli zaiwania bez pampka już mega długo. W nocy nigdy nie zdarzały mu się przykre niespodzianki, ale niestety od pewnego czasu wiem, czym jest moczenie nocne u dzieci. TAK! Polegliśmy. I nie mam pojęcia co z tym problemem zrobić. 

Mam już dość, serio. Kurczę no codzienne pranie pościeli i materaca wcale nie wprawia mnie w cudowny nastrój. Mikula wprawdzie o wiele dłużej miał zakładanego pampka- na noc- ale ZAWSZE BYŁ SUCHY. Wierzcie, albo nie, ale od kiedy skończył półtora roku, on nigdy się w nocy nie zsikał.
Moczenie nocne u dzieci to był dla mnie nieznany problem.

Kiedy Feli szybko załapał, że swoje potrzeby fizjologiczne lepiej załatwiać gdzie indziej, niż w pieluszkę, rzuciłam go od razu na głęboką wodę i prawie od razu też podjęłam ryzyko położenia go w nocy bez pampka. I co? I było ok. Ba! On się nawet w nocy przebudzał, żeby iść zrobić siusiu.

Dlatego właśnie nie mam pojęcia, dlaczego teraz pojawił się problem…

Analiza sytuacji

Kilka osób, których pytałam o radę usiłowało mi wmówić, że to może być wina przedszkola. NIE! To wcale nie problemy emocjonalne, które wiążą się z codziennym pobytem w przedszkolnej placówce. Skąd o tym wiem? A no stąd, że Feli biegnie do przedszkola w podskokach i uwielbia to miejsce. Poza tym, problem nocnego moczenia pojawił się wcześniej – tuż przed wakacjami.

Jestem też pewna, że to nie zaziębiony pęcherz – chociaż też miałam takie podejrzenie. Latem przecież biegał na boso – all the time. Nóżki wiecznie zimne – coś w tym jest, myślałam. Ale problem trwa od ponad 2 miesięcy, a przeprosiliśmy się już dawno ze skarpetkowym potworem, zatem kolejny “powód” odhaczony.

Nigdy nie narzeka na ból brzuszka, pieczenie, swędzenie przy siusianiu – czy zatem możemy też wykluczyć bakterie? I don’t know. Ale planuję w tym tygodniu zrobić mu badanie moczu – kosztuje niewiele, a będę miała pewność. Jeżeli okazałoby się, że to wina jakiejś infekcji, czekałoby nas pewnie kilkutygodniowe leczenie, ale być może zapomnielibyśmy o problemie?

Jak rozmawiać z dzieckiem o problemie?

Moczenie nocne u dzieci to wstydliwy problem dla samego Malucha – Feli jest zawsze bardzo rozczarowany.. Czym? a no tym, że przecież “Nie chciałem Mamusiu, naprawdę. Obiecałem, że się postaram, ale się nie udało”.

Najgorsze, co my, Rodzice, możemy w takiej sytuacji zrobić to nakierować dziecko na myślenie typu “to moja wina”. Ono MUSI WIEDZIEĆ, że to nie prawda. Nie oskarżajmy malucha, mówmy do niego spokojnie, NIE ZAWSTYDZAJMY GO. Musimy pamiętać, że popełniając te błędy, możemy znacznie obniżyć jego samoocenę.
Moczenie nocne u dzieci nie jest również powodem do dawania kar – Maluch przecież nie robi tego rodzicowi na złość.

Tak naprawdę JEDYNE, co na tą chwilę mogę zrobić, to uzbroić się w cierpliwości i.. wyposażyć się w gumowane prześcieradełko. Specjaliści uważają, że NIE WOLNO budzić dziecka w nocy, i wysadzać go na siusiu – podobno przez to dziecko nie wytworzy sobie odpowiednio wcześnie nawyku budzenia się na sygnał, który wysyła do mózgu “pęcherz”. 

Poczekamy, zobaczymy.. ale jestem ciekawa Waszych doświadczeń.. Czy też mieliście taki problem? Jak sobie z nim poradziliście i jak długo trwał? Będę wdzięczna za Wasze wskazówki!

Udostępnij: