Bez kategorii

3 powody, dzięki którym mogę powiedzieć, że jestem szczęściarą

Jestem szczęściarą. Tak! I powtarzałam to wielokrotnie. Chociaż zdałam sobie z tego sprawę całkiem niedawno. Wciąż nowe problemy, wiecznie ktoś kopie pode mną dołki, a to Bąki chore, a to Pan Tata pokazuje co potrafi.. Ale ja i tak JESTEM szczęściarą, i jest wiele powodów, dla których mogę tak myśleć.. Chcecie je poznać? Zapraszam!

Friends, will be friends

Zawsze lubiłam otaczać się ludźmi.. Uwielbiam wymieniać się myślami, ale kocham też wiedzieć, że ktoś jest. Że czeka..że czasem zatęskni. Przez 4 lata mojego małżeństwa, kiedy to nie wychodziłam dalej niż poza „własne podwórko” czułam się samotna, i opuszczona. I nie mówię tylko o samym związku – który związkiem był tylko z nazwy. Jedynym moim oknem na świat był internet. Ale wtedy jeszcze nie znałam mocy blogów – i nie miałam pojęcia jak cudowne osoby mogę dzięki blogowaniu poznać. Że w wirtualnym świecie mogę znaleźć  nie tylko pracę, ale również wsparcie.. 
Ale to było dawno.. Chociaż te 2,5 roku przeleciało sama nie wiem kiedy.. Mimo to, stare czasy wspominam rzadko i tylko wtedy, kiedy muszę. Odbudowałam swój zburzony wcześniej świat.. i przyjaźnie.. Zyskałam też nowe.. Są wokół mnie osoby, za którymi poszłabym w ogień, ale jestem przekonana, że one wskoczyłyby tam za mną. Jestem szczęściarą, Wiecie?  Bo tyle dobrych dusz się na mnie otworzyło..
Czasami przyjdzie ktoś tylko na chwilę, narobi zamętu, a później trzaśnie drzwiami i więcej się nie pojawi, ale ja od każdej z tych osób uczę się czegoś nowego. I nie żałuję żadnej znajomości, na którą poświęciłam przez ostatnie miesiące swój czas.

I love You do bólu, Mamo

Mamo…Mamusiu… Cholibka.. od prawie 5 lat ( dzieci nie rodzą się z umiejętnością mówienia;)) słyszę to słowo.. i dalej, kiedy któryś z moich Bąków je wypowiada, robi mi się ciepło na serduchu. 
Jestem szczęściarą, bo mam u mojego boku dwóch, małych Mężczyzn, którzy kochają mnie każdym kawałkiem swojego ciała.
Czasami się kłócimy – no dobra, często. Padają wtedy z naszych ust słowa, których żałujemy. Ale tacy już z nas rogacze  – dosłownie i w przenośni ( dwa byki i baran ), że żadne z nas odpuścić nie potrafi. Kiedy emocje opadają, siadamy razem na dywanie, i wtulamy się w siebie najmocniej jak się da, często płacząc.. gładzimy się wtedy po włosach, ocieramy sobie wzajemnie łzy i obiecujemy, że już nie będziemy. Że mamy TYLKO siebie.. TYLKO SIEBIE.. 
To dzięki nim nauczyłam się mówić kocham. Bez zająknięcia. To dla nich „przechowuję” miliony ciepłych słów, wymyślając codziennie nowe, pieszczotliwe określenia. To Oni dają mi siłę i pomagają uwierzyć, że życie to cud.. CUD, którego doświadczyłam już choćby dwukrotnie, jako mama..
To oni pokazują, że czasem warto się zatrzymać, i przyjrzeć się z bliska małej gąsienicy, albo policzyć kropeczki na skrzydłach biedronki. To dzięki nim czarne może być białe a jesienne liście mienią się milionem barw. To dzięki NIM JESTEM. I DLA NICH.. 
Jestem szczęściarą, bo mam najcudowniejszą rodzinę pod słońcem. Wspaniałego Tatę, który choć tak rzadko mówi kocham, to jednak wiem, że kocha mnie nad życie.. To on jest dla mnie wzorem, I ZAWSZE chciałam być taka jak On.. może kiedyś, będę 🙂
I Mama.. cierpliwa nad wyraz.. wiele razy ją krzywdziłam, a Ona zawsze była, jest.. i wiem, że będzie.. i tak bardzo bym chciała, żeby NIGDY JEJ NIE ZABRAKŁO..
Jestem szczęściarą… bo..

Jestem silna

Bo chociaż życie wielokrotnie mnie doświadczało to ja wiem – już WIEM co jest w nim najważniejsze. 
Wiem, rozpędziłam się, nie potrafię się zatrzymać, i tak rzadko przyglądam się tej „małej gąsienicy”.. ale na razie tak musi być.. Dopóty, dopóki zupełnie nie uspokoję myśli, i nie nadejdzie ten najprawdziwszy, wewnętrzny spokój… 
Nie pójdę po trupach do celu, ale ja znam swoją wartość, i NIGDY więcej, nikomu, nie pozwolę obniżyć mojego poczucia własnej wartości. 
W maju skończyłam 30 lat. I śmiało mogę powiedzieć, że JESTEM SZCZĘŚCIARĄ, bo jestem na takim etapie życia, kiedy wiem, że mogę przetrzeć każdy szlak.. I NIC NIE STANIE MI NA PRZESZKODZIE.. NIC! 

A z jakiego powody Ty jesteś szczęściarą?

Udostępnij:
  • Ja jestem szczęściarą, bo… mój mąż nauczył mnie, by zawsze i wszędzie myśleć pozytywnie. 🙂

    • W takim razie jesteś szczęściarą też dlatego, że masz takiego Męża 🙂

  • Ja też jestem szczęściarą 🙂 Codziennie to sobie powtarzam!

    • 😉 ciesze sie 😉

  • Nie będę marudzić, ale bywam szczęściarą, tylko słabo umiem to docenić :-*

    • Pierdzielisz ! Przeciez Ty doceniasz.. Coraz bardziej wlasnie 😉

  • najważniejsze to umieć to zauważyć i docenić 😀

  • I najważniejsza nauka dla wszystkich – zobaczyć to co Ty zobaczyłaś 🙂

    • no właśnie:) a to wcale nie takie trudne 😉

  • Aż mnie natchnęło by skłonic się do refleksji dlaczego ja jestem szczęściara i napisać posta 😀

  • Pingback: Moje sposoby na to, żeby chciało mi się chcieć – Zawód Kobieta()