Bez kategorii

Szczoteczki jednorazowe w przedszkolu – hit, czy kit?

Pamiętacie, jak pisałam Wam na fb, jaką mieliśmy sytuację w przedszkolu, dotyczącą mycia ząbków? 
Pewna Pani ( Mama) zdziwiona była okrutnie, że dzieci mają przynieść szczoteczki i pasty, bo po co? Czyżby to sanepid miał na to wpływ? Czy którychś z rodziców doniósł o niemyciu gdzie trzeba? 
Okazało się, że chodzi i o to, i o to,dodatkowo przedszkolanka również nie była z tego pomysłu zadowolona, ponieważ – jak uznała- KIEDYŚ już u nich dzieci myły ząbki, ale rozprzestrzeniały się bakterie. Nie wierzyłam w to, co usłyszałam, ale szczoteczkę i pastę – W KOŃCU- trzeba było przynieść. Po jakichś 3 tygodniach, maluchy po raz pierwszy umyły ząbki. 






Rozumiem oczywiście obawy przedszkolanek, bo wiem, że nie łatwo jest upilnować takiej grupy dzieci, skoro ja sama przy dwójce mam często prawdziwy hardcore i na pewne rzeczy już nie zwracam uwagi.
Ale skoro wszystko ma być podpisane to wydawać by się mogło, że robi się to w jakimś celu, prawda? Że dziecko będzie wycierało rączki TYLKO swoim ręczniczkiem, i używało wyłącznie swojej pasty. Niestety, nie tam.
A skoro jest taki problem z utrzymaniem higieny, to można by sobie trochę ułatwić i wprowadzić np. szczoteczki jednorazowe, które – po pierwsze – mają specjalne osłonki, i – po drugie- wcale nie trzeba ich podpisywać bo dziecko po wykorzystaniu swojej, po prostu ją wyrzuci.
Pomysłowe? No raczej! I może skończyłoby się głupie gadanie i tłumaczenie, że będą się bakterie rozprzestrzeniać.

Każda szczoteczka jest już “wysmarowana pastą” firmy Ziajka ( uwielbiamy, testowaliśmy wiele kosmetyków i bardzo Bąkom podpasowały). Wybierać można pomiędzy 3 smakami – cola, guma balonowa, i landrynka  – mmm… jak one pachną. Jak smakują, nie wiem, ale patrząc na Chłopców, jak szczotkują te swoje zębole mam pewność, że na pewno im pasta smakuje 😀 Ba! najchętniej od razu by wszystkie smaki obczaili 😉

Co jeszcze sprawia, że szczoteczki jednorazowe są cool? Na pewno fakt, że to jest naprawdę ekologiczny produkt. Bo wiadomo – trochę się ich zużywa. Przy grupie 30 dzieciaków to taka sama ilość wykorzystanych szczoteczek dziennie. Ale one – tak proszę Państwa- nadają się do recyklingu.
No i oferta cenowa. No bo tak, szczoteczkę powinno się co miesiąc wymieniać, do tego pasta i tak naprawdę koszt takiego wyposażenia może przekroczyć nawet 15 zł mc. A w tym wypadku tyle by nam wystarczyło.
Czy nie łatwiej byłoby zrobić sobie co miesiąc taką zrzutę i mieć święty spokój z “rozprzestrzeniającymi się bakteriami? No właśnie! Dlatego ja zamierzam przedstawić ofertę jednorazowych szczoteczek w naszym przedszkolu już przy najbliższej okazji 😉

Jak Wam się podoba taki przedszkolny gadżet?:)

Udostępnij: