Bez kategorii

Róbta, co chceta!

No i się zaczęło. Wojny i wojenki, bo każdy swoje zdanie
wyrazić musi, bronić swojej prawdy też. Jedni Halloween kochają, inni demonizują
ten zwyczaj  naoglądawszy się telewizji.
Tiaaaa…. Bo jak to tak, bawić się w piekło? A dlaczego nie? Nie chcesz? To się nie
baw! Zamknij drzwi na cztery spusty, uwal się przez telewizorem i oglądaj te
swoje mądrości! Twoja sprawa!

Sprzeczki, zaczepki, pierniczenie o tym jakie to Halloween
złe. Bo dzieciaki się za demony przebierają, bo z kosą w ręce latają i o
słodycze proszą. Tylko u nas można z tego problem zrobić.
Nie chcesz? Nie otwieraj drzwi. Udawaj, że Cię w domu nie
ma. I nawet jak Tobie mąką wycieraczkę obsypią, to zmieciesz. Nie przesadzaj,
dwa ruchy miotłą i jeden przysiad z szufelką w ręce nie przemęczą się do tego
stopnia, żebyś później całą noc jęczał przez ból kolan.
Mówisz, że to kwestia wiary? Ale przecież tej Twojej, nikt
nie podważa.. Nikt też nie zmusza Cię, żebyś brał udział w halloweenowym cyrku.
Taka moda..Tradycja może już nawet? Co z tego, że nie nasza – JEST. I już tego
nie zmienisz.
Jestem katoliczką, chociaż nie należę do tych bardzo
praktykujących. (cóż.. mogłabym Wam opowiedzieć o pewnym nawróceniu;) ale
ponieważ nie wiem jak się sprawy potoczą, pozostawię póki co ten ciekawy fakt
dla siebie samej.. ;)) I Wiecie co? Owszem, uważam, że jutrzejszy dzień jest
wyjątkowy, że tradycyjnie, powinniśmy wszyscy udać się na groby bliskich
zmarłych ale.. sądzę też, że pamiętać o nich powinniśmy na co dzień.
1 listopada. Wielki mi dzień. Wymyślone święto, POKAZÓWA na
całego. Cmentarz, jak wybieg mody.  I
gdzie ta modlitwa przy grobach? Szeptanki, głuche telefony, bo skoro już się
zjechała cała rodzina, to lepiej pogadać o tym komu się kolejne dziecko urodziło,
albo kto znów  w ciąży. Pochwalić się
własnym biznesem, flakonem najdroższych perfum, nowym autem, prosto z salonu. A
później, na odczepnego , zapalić tego znicza, i znikać gdzie pieprz rośnie.
Albo posiedzieć z rodzinką przy butelce wódki . I co? Dalej uważasz, że te
dzieciaki „bawiące się w piekło” odwalają gorszą szopkę?
Weź Ty lepiej rzuć cukierkami, i życz im udanej zabawy.
Przecież też kiedyś byłeś dzieckiem.
A jeśli uważasz się za taką świętość, to zrób sobie rachunek
sumienia.. Noo… i co? Jednak nie jesteś taki święty, co?
Dlatego właśnie puknij się w czoło.. a Wy wszyscy RÓBTA CO CHCETA!
Wasze sumienie. Wasze życie. Wasze wybory.



Udostępnij:
  • Wszystkim nie dogodzisz. Jedni się czepiają halloween, inni wszystkich świętych.

    • no i jakby to było fajnie, jak by tak każdy wierzył sobie w to , w co chce, i nikogo nawracać nie próbował, nie?

  • Ja wyznaję zasadę – ja szanuję Twoje zdanie, więc Ty uszanuj moje i nie wchodźmy sobie w drogę, a wszystkim będzie się żyło spokojniej 😉

    • DOKŁADNIE! Trochę kultury i zrozumienia… Nie można nikogo zmieniać na siłę. Niech każdy robi swoje, i będzie ŚWIĘTY SPOKÓJ 🙂

  • świetnie napisane!Też jestem tego zdania.

  • Ja tam lubię, podoba mi się choć nie ma jeszcze tej atmosfery, tak samo jest z kolędowaniem tylko, że wtedy czasem otwieram drzwi co 10 minut i słucham wciąż tej samej kolędy…ale jest to słodkie bo dzieci nie siedzą przy komputerze tylko organizują sobie właśnie taką zabawę…