Bez kategorii

Razem, a jednak osobno.

Mała blondyneczka, na oko ma może z 5 lat. Ubrana w markowe ciuszki, z workiem zabawek do piasku w rączce. Dwa złote kucyki, kolorowe gumki – co chwilę poprawia je jej mama. Nie dba o to, czy się wybrudzi. Wszystko jej wolno – jest dzieckiem. Może usiąść na mokrym piasku, turlać się po trawie, rozrzucać jesienne liście. Może.. Byle tylko bawiła się SAMA. 

Niedziela! Rodzinny dzień. Tylko ten jeden, jedyny, z całego tygodnia, spędzają razem. RAZEM, a jednak  OSOBNO.
Wyszli na spacer, na niebie piękne słońce i temperatura bardziej wiosenna – pogoda z jesienią nie ma więc nic wspólnego. Śmiech, i błysk w oku tej małej istoty, tak głodnej towarzystwa swoich rodziców..
Dzwoni telefon..
-Tatusiu.. przecież miałeś wyłączyć
– Córciu, tylko chwilkę, obiecuję, idź się pobawić.
Usiadła w piaskownicy, wysypała zabawki i w ciszy, zaczęła budować zamek. Jeden. drugi… cała “wioska” zamków. Tata siedzi obok..niby są razem, a jednak osobno.
I znów ten błysk w oku – schował telefon.

– Kochanie.. niestety, nie mam dobrych wiadomości. Muszę się spotkać z klientem..
Na małej, anielskiej twarzyczce maluje się smutek, a z pyzatych policzków spływa struga “deszczu”.
– Nie martw się, umówiliśmy się w knajpce. Zabiorę Cię ze sobą, chcesz?

Jadą.. W radio leci ulubiona piosenka. Wymieniają kilka uśmiechów, próbują wyśpiewać kolejne wersy zwrotki.. Ale on, jakby nie obecny. liczy coś, kalkuluje.. są! to ta knajpa.
Sadza małą przy oknie, zamawia jej pizzę :
– Kochanie.. posiedź tutaj, zjedz sobie spokojnie, zajmij się sobą, obiecuję, ze jak skończę rozmawiać z tamtym Panem, to reszta dnia będzie już tylko nasza..

Wcina.. wygląda przez okno, później przypatruje się Tatusiowi, który z wielkim zaangażowaniem próbuje coś wytłumaczyć jakiemuś panu. W knajpce gra cicho muzyka.. brzmi podobnie, jak kołysanka, którą śpiewa jej Mama. Zasypia, opierając się na stole..

Kiedy się obudzi, będzie już w domu. Tata szepnie jej na uszko, że spędzą razem kolejną niedzielę, bo znów musi wyjechać na tydzień, a Mamusia.. Jej Mama pokaże jej miejsce.. o tam… w kąciku.. na dywanie.. na którym rozłożyła już kilka opakowań nowych puzzli.. Może się bawić czym tylko zechce, byle tylko była cicho..

Później przygotuje kąpiel swojej małej księżniczce. Wanna będzie pełna wody wymieszanej z pachnąca pianą. Spędzi tam pół godziny.. dokładnie tyle, ile Mama potrzebuje, żeby skończyć zlecenie..

A później to, na co mała czeka zawsze przez cały dzień. Bo kiedy już zajmie swoje miejsce w łóżeczku, mama zawsze czyta bajkę. Przytula ją mocno, i jest obok niej. Ale dzisiaj, nawet czytając książkę sprawdza maile w telefonie. Dostała zlecenie. Musi być na rano..
Całuje ją w czoło, przykrywa kołderką i cicho szepcze, że ją kocha.
Wychodzi.. 
Jest blisko- bo przecież za ścianą.. otwiera komputer, chce napisać najwięcej, jak się da. A mała królewna cichutko szlocha.. Bo to miał być kolejny, wspólny dzień.. i chociaż byli wszyscy razem, to jednak OSOBNO!
……………………………………………………………….

Masz ten nawyk? Leżysz sobie z nimi wieczorową porą.. rozmawiacie, tulicie się, całujecie.. ale Ty koniecznie musisz sprawdzić, czy ktoś nie odezwał się na fb..
A na spacerze? Jak tu nie odebrać, skoro telefon dzwoni? I w ciągu dnia, w domu, też jest mnóstwo rzeczy do zrobienia – idź się pobaw. Idź porysować. Obejrzyj bajeczkę. A może chcesz puzzle? Albo jakąś grę? Nie no.. nie ma mowy.. nie mam czasu.. nie mogę się z Tobą teraz pobawić. Słucham? Nudzisz się? No to gratuluję, bo ja nie mam czasu się nudzić!

Rodzicu! Usiądź sobie wygodnie w fotelu i zastanów się – jak często prosi Cię o wspólną zabawę Twoje Dziecko? Ile razy mu odmówiłeś z jakiegokolwiek powodu? Wygospodaruj dla swojej Pociechy chociaż jeden dzień w tygodniu. I choćby kilka chwil każdego, następnego dnia.
Wyloguj się, wyłącz telefon, i choć byś nawet z zegarkiem w ręku odliczał Wasz czas niczym klepsydra- NIE ZAPOMINAJ O NIM. W przeciwnym razie chociaż obok siebie, nie będziecie żyć razem, a OSOBNO.

Udostępnij: