Bez kategorii

W czym przechowywać zabawki?

To był mój odwieczny problem. Gdzie zmieścić pierdyliard zabawek, którymi i tak Bąki się raczej nie bawią. Ulubione auto straciło jakiś czas temu jedno koło, a śmiejący się przeraźliwie pluszowy kocur został utopiony w sedesie ( nie zmartwychwstał). Była przeprowadzka, była też okazja do zrobienia porządków. Więc kiedy tylko PT zabrał Bąki na krótką wizytę w swoim świecie, zabrałam się za zmniejszenie kolekcji “śmieciowych zabawek”.


NIe dało się tego zrobić inaczej. Pewnie wiecie sami, że ulubiona zabawka ZAWSZE będzie tą ULUBIONĄ. Nawet jeżeli już nie gra, nie ma kilku części, i w zasadzie do niczego się nie nadaje. Nie mogłam wyrzucić NIC w trakcie Ich obecności. Ale musiałam. MUSIAŁAM to zrobić bo czekała nas przeprowadzka a ponadto pewnie pamiętacie, że w  poprzednim mieszkaniu zabawki znajdowały się głównie w turystycznym łóżeczku, które zupełnie się połamało w trakcie “zwijania”.
Pojawił się więc problem. Który postanowiłam “uśpić” wyrzucając część zepsutych klamotów. Jak się jednak okazało, i tak sporo “ulubionych” zabawek zostało. W czymś trzeba było je trzymać, prawda?

Zaczęłam więc wielkie poszukiwanie.. Idealna skrzynia na zabawki.. Taka, co nie przytrzaśnie paluszków ( bo ma odpowiedni mechanizm) . Wielofunkcyjna, więc będzie można na nią wejść, usiąść, położyć się, skakać po niej nawet a i tak dalej będzie dzielnie spełniała swoją funkcję.
Może stać się ulubionym miejscem do czytania książek, i “statkiem” pirackim – wszak pojemna być musi.

Kiedy doprecyzowałam sama przed sobą wszelkie moje oczekiwania, zaczęłam szperać na stronach sklepów internetowych. Tak właśnie dotarłam do PinkOrBlue.
Cudowności tam tyle ( nie tylko skrzyniowych), że oczu oderwać nie mogłam. No spójrzcie sami:

i mój absolutny faworyt: (CUDO)

Do nas za to, w ramach współpracy z ze sklepem Pin or blue trafiło takie cudeńko:

Ciężka, masywna, bardzo dokładnie wykonana kolorowa skrzynia na skarby moich Bąków. Testujemy ją już od kilku tygodni i mogę przysiąc – z ręką na serduchu – że jest IDEALNA. Taka, jaką sobie wymarzyłam. Paluszków nikt sobie nie przytrzasnął – specjalny mechanizm o to dba – w  środku mieszczą się oba Bąki na raz. Siadają na niej kiedy czytają książeczki, odgrywają klockowe bitwy i… przyznam się Wam, że skrzynia przeszła najtrudniejszą próbę.. Nie raz już usadowiłam na niej swojego dupala  ( a gabaryty to on ma niemałe;)) i .. PRZETRWAŁA. BA! nawet dalej ma się dobrze. IDEAŁ! O czym mogą świadczyć załączone poniżej zdjęcia:

Pięknie dziękujemy za tak cudowny prezent. Jak widać na zdjęciach, stoliczek Bąków  i krzesełka już ledwo żyją, więc jak tylko pojawi się na koncie jakaś niespodziewana gotówka, na pewno wrócimy po coś do kompletu:)

A Was serdecznie zapraszam do sklepu Pink Or Blue. Prócz pięknych mebli do pokoju dziecięcego, znajdziecie tam również mnóstwo innych produktów: wózki dziecięce, ubranka, foteliki samochodowe.. no.. czego dusza zapragnie.
Sklep oferuje też zabawki dla dzieci i niemowląt, łóżeczka czy kołyski. Zatem jeżeli Wasza wyprawka dla niemowląt nie jest jeszcze gotowa – polecam zajrzeć do Pink Or Blue 🙂

A Wy Kochani, w czym przechowujecie zabawki?
…………………………………………………………………..

A przy okazji, skoro ujawniłam już kawałek naszego światka, pokażę Wam trochę migawek z naszego mieszkanka. Nie wchodzimy jeszcze do sypialni, bo nie mamy materaca . A sama sypialnia z resztą to póki co mała graciarnia.. Wierzcie, lub nie, ale dalej nie jestem do końca rozpakowana.
Także królewskie łoże w pełnej okazałości, zobaczycie dopiero za jakiś czas;)

No i jak Wam się podoba?:) Właściwie brakuje nam już tylko lustra w łazience, wieszaka w przedpokoju i tego nieszczęsnego materaca:) poza tym mamy wszystko, co niezbędne:) ZASŁUGA MOICH KOCHANYCH RODZICÓW:)

Udostępnij: