Bez kategorii

Jaką miarą mierzysz, taką Ci odmierzą

Najważniejsze jest to, żeby być w życiu prawdziwym. Nikogo nie udawać, nie robić niczego dla poklasku. Podać komuś rękę, JEŚLI MA SIĘ OCHOTĘ.. Nie śmiać się “na siłę” kiedy wewnątrz nas trwa burza. Nie kreować wizerunku, który jest tylko “bajką”. Nie przybijać piątki Gwiazdeczkom, którym nie dorasta się do pięt! I nie oceniać! NIGDY, przenigdy!

źródło

Taka już nasza ludzka natura.. Ledwie gdzieś ktoś coś szepnie, już bawimy się w głuchy telefon. I powstają te kółka wzajemnej adoracji – wśród osób “na poziomie”. Bo mają ubrania tej samej marki, bo stać ich na buty z trzema paskami, albo ich dziecko ładniejsze. Włosy ma gęste, ząbki bialutkie, i mówi sto słów chociaż powinno pięćdziesiąt.

Palec pod budkę bo za minutkę zamykam budkę…
Ale potrzebny jest bilet wstępu.

– Oceniamy swoją próżność – bo Asia chodzi do fryzjera raz na tydzień a połowę swojej wypłaty wykorzystuje na ubrania. PRÓŻNA JEST! Gwiazdeczka. – Skąd o tym Wiesz? Zamieniłeś z nią choć jedno słowo? Zajrzałeś do porftela? Skoro dba o dom, tworzy z mężem szczęśliwą rodzinę, to znaczy, że wszystko jest ok. Jej sprawa. Niech kupuje co chce, chodzi tam, gdzie ma ochotę czy wewnętrzną potrzebę. To, że raz w tygodniu usiądzie na fryzjerskim fotelu nie znaczy, że musi być próżna i zadufana. NIE OCENIAJ. Może to materiał na najlepszą przyjaciółkę?

– Kaśka za to jest złą Matką – wrzeszczy na Dzieciaki tak głośno, że całe osiedle słyszy. – DOPRAWDY? Usłyszałaś, że krzyczy, bo okno było otwarte? Czy ten jednorazowy występek musi być objawem tego, że jest złą matką? Złym człowiekiem? Skąd możesz wiedzieć, że nie została wyprowadzona z równowagi? Może ma nadmiar obowiązków, z którymi sobie sama nie radzi? Może potrzebuje odpoczynku a to jednorazowe zachowanie jest objawem jej bezsilności? Ty NIGDY nie krzyknęłaś? Nie zwróciłaś komuś głośno uwagi w emocjach? Ja robię to często.. ale NIE UWAŻAM SIĘ ZA ZŁEGO CZŁOWIEKA a tym bardziej za złą Matkę.

– Kamil to satanista. Nigdy nie chodzi do kościoła, pod konfesjonałem nie widziałeś go już od lat – Czy to naprawdę musi świadczyć o tym, że jest złem wcielonym? Każdy ma prawo do niewiary. Lub wiary w coś, w co Ty nie wierzysz.. nie czyni go to gorszym człowiekiem. NIE OCENIAJ. NIE MASZ PRAWA

– Jack przyjechał do Polski kilka lat temu. I chociaż mieszka  tutaj już tak długo, dalej wytykają go palcami. Czarnuch, Brudas! – Czym różni się on od Ciebie? Ma tylko inny kolor skóry. Widzi, słyszy i czuje podobnie do Ciebie. Chce żyć jak inni. Dlaczego mu nie wolno?

– Zośka zawsze była gruba.. od Małego się z niej śmiali i nazywali baleronem. Nikt nie wiedział, że wcale się nie objada, że jej figura to “skutek uboczny” terapii hormonalnej bo mimo młodego wieku , choruje.  – nie ma dla niej miejsca wśród “normalnych”.

– Łukasz za to, nie ma studiów. Nie stać go było na podręczniki, nie było też czasu na zajęcia. Od najmłodszych lat pomagał rodzicom na gospodarstwie. Mimo to, wieczorami, z latarką pod kołdrą, czytał encyklopedie i poradniki i posiadł dzięki temu ogromną wiedzę. – ale jest gorszy. GŁUPI. Bo nie ma papierka.

– I Emilia też jest gorsza.. bo jej Dzieci jedzą codziennie chleb ze smalcem i “chudy” rosół a ona nie kupiła sobie nic do ubrania od ponad roku.

Dlaczego oceniasz, krytykujesz, wbijasz nóż w plecy? NIE WIESZ? To ja Tobie powiem! Zrównując innych z błotem podnosisz swoje poczucie własnej wartości! I owszem, znajdą się tacy, którzy włożą swój “palec pod budkę”, ale bądź pewien, że są to osoby, które są z Tobą wyłącznie dla poklasku!

Każdy z nas jest inny – ale INNY nie oznacza gorszy.
NAUCZ SIĘ EMPATII. Bądź wyrozumiały. Jeżeli przestaniesz oceniać też siebie,  będziesz wyrozumiały także dla reszty.

I tak w ramach podsumowania.. JA NIE MAM PARCIA NA SZKŁO! Nie planuję wzbić się ku niebiosom i zabłysnąć na niebie wśród najjaśniejszych gwiazd – od nich trzymam się z daleka. Nie zmienię się – bo jest mi ze sobą dobrze. Mam dwa największe Skarby, i jestem szczęśliwa. Nie oceniam.. ani Ciebie, ani Jej, ani Jego.. BO NIE MAM PRAWA, ani potrzeby. Bo wiem, że jaką miarą mierzę innych, taką mi odmierzą..
I Ty też o tym pamiętaj.. KOTECKU kolejny! (KLIK)

Udostępnij:
  • Hmmm… Jakbyś czytała mi w myślach. 😉

  • Swiete slowa!!

    • niestety nie dla każdego mają moc..

  • Taka już jest nasza mentalność, tacy już jesteśmy, źe zazdrość, często brak poczucia własnej wartości powodują, że najłatwiej wyśmiać innych…, co zrobić – nie przejmować się! Olać i z podniesioną głową iść dalej 🙂

    • ale silnym trzeba być.. bo ktoś czasami tak ukłuje, że trudno się podnieść..

  • Świetnie napisane !

  • Już tak to jest na tym świecie, że strasznie lubimy wtrącać nochale w nie swoje sprawy. Mam nadzieję, że kiedyś zabraknie ludziom jadu i skupią się na własnym szczęściu. I tak jak piszesz przestańmy w końcu wszystkich oceniać i krytykować przecież w grupie na prawdę jest raźniej,a zwłaszcza tej blogowej matulowej:)

    • kiedyś myślałam, że wszystkiemu winna jest zazdrość, ale tutaj chodzi o coś poważniejszego niestety.

  • Rozmawiałam o tym ostatnio z mężem (w samochodzie najlepsze tematy się rodzą), a dokładnie o tym, że ludzie często widzą tylko jedną stronę medalu i tak kurczowo się jej trzymają, że druga strona gdzieś w ich mniemaniu zanika.

    • bo jeśli ta druga strona wydaje się dla nich krzywdząca, to wolą jej "nie widzieć". Ci pełni wiary i naprawdę silni nie dzielą ludzi na lepszych i gorszych. Robią to zazdrośni albo Ci, którzy w siebie nie wierzą. I najłatwiej byłoby takim ludziom po prostu podać rękę. Rozwiązać opaskę z oczu. Tylko,że Oni zwykle znają już "lepszą" drogę..