Bez kategorii

Tuko Tuko

Tego, że czytanie Dziecku jest bardzo istotne dla jego rozwoju intelektualnego tłumaczyć nikomu nie trzeba 🙂 Każda Matula wie, że kilka wspólnych chwil z książką w ręku to okazja do budowania więzi między Matkasem a Dzieciem plus ćwiczenie wyobraźni. No ale co czytać? Bo owszem, można skorzystać z oferty wielu ciekawych wydawnictw, i poratować się tradycyjną książeczką, ale można też niestandardowo. Z Tuko Tuko.

A cóż to takiego? Projekt zupełnie NIEBANALNY. Coś zupełnie nowego.
Czytaliście kiedyś komiksy? Ja byłam wielką fanką Kaczora Donalna;) Mój Wielki Brat za to, uwielbiał SpiderMana.. Tuko Tuko jest podobne – komiksowe.

Wystarczy zajrzeć na pierwszą stronę, by poznać głównych bohaterów. Majtek, Dyzio, Nusia.. i wielu innych.. Kolorowe, pozytywne postacie, które zarażają swoim optymizmem w każdej kolejnej historyjce.

A tematy – przyziemne.  Niektóre bardzo proste, inne mogą okazać się świetnym wstępem do trudnej rozmowy.

To taki wirtualny magazyn dla Maluszków. A tak- magazyn:) Bo treści są uzupełniane regularnie, w poniedziałki ,oraz w piątki. Moje Bąki od jakiegoś czasu wyczekują na te dwa dni pytając codziennie czy to już dziś:)

Zajrzyjcie i Wy.. a na zachętę, przedstawiam Wam jedną z historyjek;) Jak na Bąki przystało, o bączkach:D

Udostępnij:
  • Jedna z moich ulubionych! 🙂

  • Padłam XD

  • Ohh 🙂 postaram sie nie zapomniec, ze cos takiego jest 😉 jak na razie mam 3 miesieczna krolewne i ksiazki co najwyzej chce 'jesc' 😉
    A wlasnie! Wiesz moze jak zachecic do ksiazek dziecko, ktore nudzi sie wszystkim po 5 min ? Znajoma ma z tym okropny problem.

    • Moj starszak do tej pory nie wszystkie ksiazeczki lubi. Warto zaczac od " interaktywnych":) np tych wydawnictwa Babaryba. Jest tez taka super ksiazeczka "Bardzo glodna gasienica". My zaczynalismy z tymi.ksiazkami, pozniej siegnelismy po Albercika Zakamarkow i z czasem pokochal ksiazeczki ale nie wszystkie Mu pasuja 🙂

  • rewelacja!

  • extra :))
    U nas ostatnio tylko "Bambi", Edek może słuchać tej bajki 100 razy 🙂

  • Yy, że mam czytać bajkę z komputera? Bez kitu. Jeszcze się dziecko nasiedzi przy komputerze.
    Poza tym nic nie przebije czytania z prawdziwej książki. Choćby nie wiem jak bajeranckie było. Nigdy.

    p.s. zmieniło się tu u Ciebie. Niestety nie na lepsze 🙁

    • A Wiesz, ze tez niedawno sobie to uswiadomilam ? Pewne rzeczy powinno sie rozdzielac, ja przestalam to robic, czego zaluje. Zaluje tez tego, ze nie o wszystkim " wolno" mi mowic.. woz, albo przewoz.. blog ewoluuje. To obietnica i dla mnie, i dla czytelnikow

  • Ja jestem raczej za zachęcaniem dzieci do czytania w tradycyjny sposób, i tak już są od najmłodszych chwil "bombardowane" elektroniką, więc chociaż to pozostawmy w spokoju i nauczmy tradycji. I nie nie jestem emerytką, ale sama wole książkę czy komiks do ręki wziąć, anie wzrok psuć na monitorach.

    • Zdecydowanie tez wole tradycyjne ksiazki. To tylko taka chwilowa odskocznia, urozmaicenie na piec minut i nie czesciej niz dwa razy w tygodniu.

  • Aja tego nie znałam, fajna odskocznia 🙂