Bez kategorii

Szóste przykazanie – NIE ZABIJAJ!

Trudno tam wysiedzieć dłużej niż pięć minut. Duszności, kaszel, oczy zalane łzami. Biała chmura dymu unosi się w mieszkaniu. Niech sobie palą, ich dom – ich zdrowie. Niech robią z nim co chcą. Ale w tym wszystkim jest też on.. Roczniak.. siedzi sobie w kąciku na dywanie – tam mniej tego dymu – i „pali” z nimi. Co 17 minut umiera jeden mieszkaniec Europy – bierny palacz! 

Źródło

 U nas nie było aż tak źle.. Mama wychodziła z domu , paliła na zewnątrz, ale zapach papierosów był przeze mnie ZNIENAWIDZONY. 
Nie ważne jak drogi płyn do płukania kupiła, ile odświeżaczy użyła, i jak często wietrzyła pokoje.. WŻARŁ się w ściany, firanki, obrusy, wszystko ŚMIERDZIAŁO! OBRZYDLIWIE! 
Każdy dom ma swój zapach.. Nie wierzysz? No tak, nie czujesz go, bo przyzwyczajamy się do zapachów w ciągu kilku chwil.. ale zauważ, że gdy wejdziesz do innego domu poczujesz jakąś bardziej, lub mniej przyjemną woń.. i będzie się ona Tobie z tym miejscem kojarzyła – zawsze. Tak też było u nas.. 
Ubrania – ten sam horror. Jako bierny palacz roznosiłam za sobą nieprzyjemny swądek i byłam kojarzona jedynie z FAJKAMI. 
Wiecie, jak bardzo ucieszył mnie fakt, że moja Matula rzuciła to świństwo? Tak po prostu, pewnego dnia powiedziała sobie, że już koniec, wystarczy. Że nie dość, że truła nas przez kilka lat ( z sobą na czele ) to jeszcze tyle pieniędzy na to dziadostwo wydała. Jej się udało. Dlaczego inni nawet nie próbują?
……………………………………………………………………………………………………………….
Matka roczniaka zapala jednego po drugim. Stoi przy otwartym oknie i macha tą ręką, w górę i w dół. Nie przestaje. Nawet w nocy robi sobie przerwę od snu – na papierosa. Młodziak siedzi w kąciku, na śmierdzącym dywanie, w śmierdzących fajkami dresach i zajada zasmrodzone ziemniaki z kwaśnym mlekiem. Obiad jak za dawnych czasów – zawsze tak je. Bo kilo mielonego kosztuje tyle co paczka fajek. 
………………………………………………………………………………………………………………
Skutki biernego palenia:
– choroby układu krążenia
– choroby nowotworowe
– choroby układu krążenia w tym ASTMA
 

Bierne palenie co 17 minut zabija jednego mieszkańca Europy. W ciągu
roku, na skutek wdychania dymu tytoniowego, umiera ponad 79 tys.
mieszkańców Unii Europejskiej.

 

Twoje Dziecko pali razem z Tobą .. Szóste przykazanie – NIE ZABIJAJ!

Udostępnij:
  • Jak ja się cieszę, że rzuciłam do dziadostwo 🙂

  • Oj tak dym wsiąka… Przekonałam się o tym po zakupieniu mieszkania. Poprzedni właściciele palili tam gdzie stali – tapety zżółkły od dymu, tylko w miejscach gdzie wisiały obrazki było widać ich prawdziwy kolor . Po wejściu do mieszkania zaś (cały czas je wietrzymy, liczymy też na to, że po remoncie będzie lepiej) szło paść na progu – tak capiło. U mnie w domu nikt nie palił… Ale jak szłam z wizytą do domu koleżanek, których rodzice popalali to aż mnie cofało… Nie rozumiem co ludzie widzą w papierosach :/ Czy to tak fajnie jak Ci z ust jedzie jak z petownika, a perfumy mieszają się z wonią "malborasów"?

  • Nienawidzę palaczy, a palące mamusie działają na mnie jak płachta na byka. W naszej klatce schodowej jest absolutny zakaz palenia, ale niektórzy wcale się tym nie przejmują i kopcą ile wlezie. Przeszkadza mi to przede wszystkim ze względu na moją małą córeczkę, bo gdy wychodzimy, mała musi wdychać to świństwo. Zwróciłam uwagę sąsiadowi, by zapalił na dole, przecież chyba nie zrobi mu to żadnej różnicy, a on na to: "kobieto wyluzuj". Nie wiem jak z nimi walczyć! Pozdrawiam:).

  • U mnie pamiętam palił tata,rzucił palenie jak zdiagnozowano u niego astmę, palił Walety i o zgrozo w domu. Palaczem w domu została mama, ale że sama to ganiana, przeganiana była i palić mogła tylko na balkonie. Więc u nas ten zapach dymu papierosowego nie było czuć w domu. Mama rzuciła palenie z 3 lata temu. Ja niestety też paliłam jak byłam młoda i głupia. Rzuciłam z dnia na dzień kiedy poznałam mojego męża on nie palący, a przyjemność z całowania się z popielniczką a fuj. Nie palę 8 lat i jestem z tego powodu nie by wale szczęśliwa. U nas w domu jak przyjdzie ktoś paplący palić może ale na dworze nie u nas w domu.

  • bardzo dobry i MĄDRY wpis!!:)

  • Sama byłam biernym palaczem 25 lat, teraz mam już spokój, a zapachu papierosów nienawidzę.

  • Mądry wpis. Moi rodzice palą oboje. Palili przy mnie. I mnie ten nałóg nie ominął. Nie wolno mi było palić w domu, bo "o mnie nikt nie walczył". Teraz staram się walczyć ja,ale ciągle słyszę: nałóg, 30 lat palę, co ja zrobię, że muszę? Nie ma w nich chęci ani woli by rzucić. Może jeszcze nie ich czas. A ja… cóż, zwykłe mi nie smakują i jest to dla mnie sukces, wieczorami mam e-fajka.
    Podobno dobrą książką jest: książka Allana Carra pt. Easyway, przeczytałam fragment, potem coś jeszcze ze środka strony i myślę, że działa… Szkoda, że moja matula nie chce jej przeczytać….

  • Nigdy nie paliłam, byłam jedyna u siebie w domu – rodzice palą do teraz, rodzeństwo tak samo – znam ten smród – nienawidzę. U nas w domu się nie pali, M. popala, ale na dworze, jak wraca to śmierdzi okropnie. Dziadkowie Matyldy przychodzą z domu, w którym się pali – po każdej wizycie wietrze mieszkanie!

  • ciarki mam… prawda… jak paliła kieeedyś to zawsze na zewnątrz. NIGDY w domu. Ale pamiętam jak rodzice w kuchni palili. siwy dym. fuuuj

  • czemu szóste? W Dekalogu to jest piąte 🙂 A na palaczy mam awersję, zwłaszcza, jeśli palą w ciąży, przy wózkach z dziećmi, przy placu zabaw…horror 🙁

    • TYLKO TY:) JEDNA, JEDYNA ZAUWAŻYŁAŚ:) To celowe "przejęzyczenie"..:) Niebawem dowiecie się dlaczego;)

  • Też nienawidzę tego zapachu. W rodzinnym domy tata palił, starał się nie robić tego przy nas, ale ten "zapach" i tak było wszędzie czuć :/
    Całe szczęście mój mąż ma do papierosów taki sam stosunek co ja, więc teraz nikt u nas nie pali 🙂

  • Ja rzuciłam i jestem szczęśliwsza;) Długo walczyłam, żeby z mieszkania wywalić ten smrodek, ale udało się. Najbardziej drażni mnie u moich teściów, oni palą jakieś ruskie świństwo, smród jest nie do wytrzymania.

  • Trzymamy się jak najdalej jak tylko się da 🙂 Nigdy nie paliła, czasem "popalałam" ale chyba większość z nas w młodosci "próbowała" 🙂