Bez kategorii

Mama na szóstkę! Kąpielowe gadżety..

Blogowy łańcuszek.. rzadko się bawię w takie rzeczy, ale ponieważ to “prezent”  od Karoliny, to odmówić nie mogłam:) Planowałam od jakiegoś czasu “kąpielowy” post więc… odliczamy;)

Malizny, co?;) Zdjęcie robione grubo ponad rok temu. W zasadzie Feli dopiero przymierzał się do siadania ale leżenie wkurzało Go już na tyle, że spokojna kąpiel w wanience nie wchodziła w grę.. No i z pomocą przyszło nam:

1.Krzesełko do kąpieli.

Taki wybór tych krzesełek, że trudno się zdecydować na konkretny model. Ja postawiłam na minimalizm.. Kilka “piłeczek”, które zmieniają kolory podczas obracania i odpowiednio “mocne” gumy, dzięki którym siedzisko jest bezpiecznie przytwierdzone do wanny. Nareszcie kąpiel przestała być dramatem.. Przynajmniej dla Filipa bo Mikołaj….

2.Daszek

Mikołaj OKRUTNIE bał się mycia głowy.. Musiałam to robić ukradkiem, zagadując go i pokazując zabawki albo.. po prostu iść na żywioł i dać się wypłakać.. A krzyki to były takie, jakby Go ktoś ze skóry obdzierał.. Nie na moje nerwy:) Postanowiłam więc zainwestować w taki oto gadżet:

Wygląda dość niepozornie, ale naprawdę potrafi zaradzić problemowi:) Zakładamy go na główkę Bąka, wmasowujemy szampon i… spłukujemy:) nie zastawiając się, czy do oczek coś naleci i później będzie szczypać..

3.Dmuchana wanienka

To moja wielka miłość:) Takie niby nic… ale swego czasu sporo podróżowaliśmy. Pracuję właściwie od zawsze zdalnie, więc zabierając komputer w zasadzie mogłam być w pracy w każdym zakątku kraju i nie tylko:) Korzystałam z tego.. Wiele pięknych miejsc zobaczyliśmy a ja za każdym razem zastanawiałam się jak zapakować do jednego auta “cały dom”:) Raz odważyliśmy się wyprawę godną niejednego harcerza:) Namiot… jezioro i.. środek lasu.. Wielką pomocą okazały się wtedy wszelkiego rodzaju dmuchańce… włącznie, z nią… wanienką.. Nasza wersja była niebieska..

Rewelacyjnie się sprawdziła jeszcze nie raz… służyła nam latem za basenik a któregoś dnia, również za piaskownicę. JEst wytrzymała i zajmuje naprawdę niewiele miejsca:)

4.Kąpielowe “specyfiki”

Taplanie w wodzie jest przyjemne  i przepada za nim większość Maluchów ale można im ta kąpiel dodatkowo umilić:)

Musują, zmieniają kolor wody, często również pięknie pachną.. Nasze “specyfiki” kąpielowe:) kupujemy w Rossmanie, ale trafiliśmy kiedyś na świetną, musującą kulę w Biedronce.. Była zupełnie jak kinder niespodzianka  – w środku znajdowała się żelowa rybka:)

5.Zabawki do kąpieli

Sporo mogę na ten temat powiedzieć, bo wypróbowaliśmy ich wiele.. ale najbardziej niezawodne były kaczuszki i foczka:)

Przerabialiśmy też zjeżdżalnie – droższe i tańsze, pływające żabki i inne dziwolągi. Niezależnie od tego jak ciekawa byłaby zabawka – zawsze chwytała za serducho tylko na chwilę. Egzamin zdały też konewki – kupione za 2 zł sztuka, i plastikowe kubeczki – po zwyczajnych jogurtach

6.Gąbka do kąpieli

Ze zdjęcia powyżej. REWELACJA. Dzięki niej nie musiałam się martwić o dodatkową wanienkę.. bo i po co? Gąbeczka jest odpowiednio wyprofilowana, przyjemna w dotyku.. Maluch leży na niej jak król 🙂

A Wy.. dzięki jakim gadżetom jesteście Mamami na szóstkę?

Do zabawy zapraszam Cukromania Frania , Przewijak , Mamę Calineczki , 
Mamę Filipa i pewną Nianię😉

Udostępnij: