Bez kategorii

Dieta Małego cukrzyka – czym zajada się Franio?:)

To taki tydzień “gościnny”:) Dużo , i często na fanpage o Franiu.. który dzięki Waszym dobrym serduszkom dostanie i potrzebny sprzęt, i zapas sensorów na jakiś czas:) Postanowiłyśmy z Karoliną – w ramach wdzięczności – stworzyć kilkuetapowy “poradnik dla małego cukrzyka”. Jego pierwsza część już dziś.. W temacie jedzonka:) Zostawiam Was więc z Franiem, i jego Mamą:)

Dzięki nagłośnieniu akcji dostajemy od Was wiele słów
wsparcia, pomoc, ale też wiele pytań.
Pytacie jak żyjemy? Jak to możliwe? Mówicie, że nie wyobrażacie sobie
funkcjonowania w ten sposób..
Dla każdego rodzica nagła choroba dziecka jest szokiem.
Drugi szok przychodzi , kiedy człowiek zdaje sobie sprawę, że to już na
zawsze…. tak zostanie i trzeba się dopasować do zaistniałej sytuacji. Odkąd
Franek jest chory nasz rytm życia wyznacza choroba. Żyjemy w schemacie, z
którego staramy się nie wypaść.
Posiłki są u nas najważniejsze… zbilansowane, regularne co
2,5-3 godziny.
Dzień zaczynamy od przytulasów, potem szybkie badanie moczu,
aby sprawdzić czy w nocy nie pojawił się aceton, czy może nerki chcą się pozbyć
nadmiaru cukru.
A potem to, co moje dziecko lubi najbardziej… Śniadanko 🙂
Ważymy, mierzymy, przeliczamy kalorie – ile węglowodanowych i ile
białkowo-tłuszczowych. Podajemy insulinę i śniadanko czas zacząć 🙂
Jemy zazwyczaj kromkę chleba z masłem i do tego coś – mała kiełbaska, serek z
duszkiem (czyli Bieluch), jajeczniczkę z 1 jajka no i trochę owocka – kawałek
jabłka, malutkie kiwi, mandarynkę, co tam jest w sezonie modne, zdrowe i tanie 🙂

Później mamy  3 godziny, które przeznaczamy na ogarnięcie mieszkania,
przygotowanie obiadu, wyjście na spacer z rowerkiem i psem, zrobienie bieżących
zakupów.
No i potem zupka 🙂 Moje dziecko je
wszystkie – od zielonych kremów po “cielwoną ziupkę” czyli barszczyk. Do zup
dodaję makaron razowy, ziemniaki, razowe pieczywo opiekane, czasem kaszę i ryż.

No a po zupce Mamusia musi dorabiać, więc siada przed
komputer a dziecko się bawi, bałagani. Zawsze na stole stawiam talerzyk
warzywny – z marchewką, ogórkiem (świeżym, kiszonym lub konserwowym), papryką,
kalafiorkiem, co tak aktualnie jest na tapecie upodobań Frania.
Po kolejnych 2,5-3 godzinach jest drugie danie. I tutaj
repertuar jest szeroki, stawiam na zbilansowane posiłki, robię potrawy z mąki
razowej. Franio uwielbia makarony i pęczak, więc dodaję to tego albo jakiś
dobry lekki sos, albo mięsko, pulpety, trochę masła, rybę. Ziemniaków raczej
nie jemy, jeśli już to gotowane  w
całości.
 Sama nauczyłam się robić pierogi z mięsem, naleśniki inaczej niż na
słodko i wiele innych dań. Rzadko robię dania smażone, raczej gotowane,
pieczone, robione na teflonie. Do jedzenia warzyw podczas obiadu nie zmuszam
Frania bo je ich dosyć dużo między posiłkami 🙂 A wiecie co uwielbia??
Sok z kapusty kiszonej… do którego ja sama musiałam się dłuuugo przekonywać.

Po drugim daniu jest czas na spacer, zabawy z Tatą, wspólne
załatwianie spraw.
Podwieczorek to lekka przekąska – na przykład owoc i 100ml
maślanki, od czasu do czasu mały serek waniliowy.
Z kolacją bywa różnie… generalnie jest podobna do
śniadania, z tym że większy nacisk kładę na białka, więc jest max 1 kromka
chleba i do niej twarożek, albo omlet z 1 jajka z szynką i ketchupem.

Czego nie jemy w ogóle lub prawie wcale??
Oczywiście słodyczy. Nie ma biszkoptów, herbatników,
batoników. Od czasu do czasu jak dostanie od kogoś jajko niespodziankę to
pozwalam, mam też w zapasie tabliczkę gorzkiej czekolady i paczkę ciastek
owsianych SANTE – na niskie cukry. Jeśli ciasto, to piekę sama, zamieniając
składniki na razowe, dając mniej cukru. Mam opracowane jedno ciasto, które nie
podnosi nam znacząco cukru. Latem też robimy galaretki z owoców i pucharki
owoce plus bita śmietana (prawdziwa)
Stosujemy się raczej do zasady – cukry proste traktować jak
lekarstwo. Białka tyle ile potrzeba, a reszta to węglowodany złożone, czyli
właśnie razowe produkty, dużo warzywek.
Używamy tylko i wyłącznie oleju rzepakowego.
Nasza Pani Profesor – baaaardzo mądra i cudowna kobieta
zawsze każe nam się kierować taką zasadą: to co nasze, polskie jest dla nas
zdrowe, jak najmniej chemii (jeśli jogurt owocowy to niech to będzie dobry
jogurt naturalny plus owoce, do tego jakiś orzeszek, migdałek). Nie kupować
gotowców, jak najmniej przetwarzać. Na szczęście ja bardzo lubię gotować i
doskonale wiem czym karmię moje dziecko, dzięki temu też nie wydajemy kroci na
jedzenie. Uważam też, że taki sposób odżywiania dziecka jest bardzo zdrowy i
tak naprawdę dieta dziecka z cukrzycą jest idealna dla każdego Berbecia 🙂
no i dorosłych oczywiście też 🙂

Nasz rytm życia wyznaczają cukry, jeśli są wysokie lub bardzo niskie nie
wychodzimy z domu. Jak wychodzimy kiedy są ok to z całym arsenałem – glukometr, glukoza,
coś do jedzenia, telefon, picie. Często też zdarza się, że Franio przez sporą
część dnia nie może jeść bo ma bardzo wysoki cukier, którego nie da się zbić.
Wtedy tylko insulina (wstrzykiwana w brzuszek) i czekanie.
 ………………………………………………………………………………………………………………
Jak widzicie z cukrzycą można żyć PRAWIE  normalnie:) choć wiadomo, że to prawie, robi zawsze WIELKĄ różnicę;)
Macie ochotę na więcej “poradników” cukrzycowych?:) Karolina chętnie odpowie na wszystkie Wasze pytania..

Udostępnij: