Bez kategorii

Feel the magic – KONKURS

To już setny post.. Sto krótszych, lub dłuższych chwil dla Was poświęciłam spisując myśli i dzieląc się nimi z Wami:) a będzie ich więcej.. DUŻO WIĘCEJ – jeśli zechcecie 🙂 Póki co –  z tej okazji – mam dla Was konkurs.. bo dawno się u nas nic pozytywnego nie działo;)

Mamusiu… ziobać.. tam, w tej bańce, zamknęłaś tyle łóźnych kololów. Tańczą siobie wysioko na niebie..A my, teź tak moziemy?

Możemy:) i tańczymy tak często, między obłokami, obserwując z tej bańki co dzieje się na ziemi.. podziwiamy motyle skrzydła, które mienią się tysiącem barw.. Spoglądamy na rozkwitające bzy, których zapach otula nas ciepłym wspomnieniem wiosny. W objęciach trzymają nas bliscy, którzy już dawno odeszli, a chwilę później przemierzamy już górskie szlaki zajadając się oscypkiem. Wyśpiewamy z piratem wszystkie morskie pieśni, a później porwie nas Piotruś Pan do mojej ulubionej Nibylandii.. Znajdziemy latający dywan, zabierze nas tam, gdzie króluje uśmiech.. Pod nogami ktoś położy nam lampę Alladyna.. I stoliczek się sam nakryje, i sezam sam otworzy.. A rzeki będą płynęły miodem, i z nieba spadnie deszcz czekolady.
Wszystko to się stanie, gdy tylko zamkniemy oczy..:) Bo magia jest wszędzie.. a Wy.. też ją czujecie?

KONKURS KONKURS KONKURS KONKURS KONKURS

Nie jestem tak silna, jak Wam się wydaje.. mimo to, staram się:) Cieszyć każdą najdrobniejszą rzeczą. Uśmiechem, miłym gestem.. Marzeniami:) I magią.. Nie brakuje jej w naszym życiu – bo to ona pomaga przetrwać najtrudniejsze chwile..  Dołóżcie swoją cegiełkę do naszego szczęścia:) Pokażcie nam tą magię, najpiękniej jak potraficie:)
Nie ma ograniczeń. Możecie pisać, malować, nagrywać filmy, śpiewać, fotografować.. Cokolwiek.. co pozwoli ukazać to, czym jest dla Was magia.. Pokażcie nam NAJBARDZIEJ magiczną chwilę Waszego życia.. 


ZASADY KONKURSU


1.Lubię profil ZawódKobieta na fb
2.Udostępniam plakat konkursowy na fb- PUBLICZNIE  (biorę pod uwagę tylko WIDOCZNE udostępnienia)
3. Dzielę się najbardziej magiczną chwilą swojego życia(forma dowolna, informacje we wpisie na blogu)
4.Pod postem konkursowym ( na blogu ) zostawiam informację nt udziału w konkursie :
Obserwuję jako:
Lubię na fb jako:
Moja odpowiedź: 
Jeżeli namalujesz magię słowem – zostaw odpowiedź w komentarzu. Jeżeli masz inny plan;) podeślij odpowiedź na maila : kobieta.z.zawodu@gmail.com
 

Nagrody:
KOSMETYKI.. Do wyboru, do koloru. Mnóstwo.. ponad 90 sztuk.. wiem, że można by dzielić i na 9 zestawów ale: 
po pierwsze – ma być na bogato,
Po drugie – zbankrutowałabym na wysyłkach:)
Nagrody – przyznane przeze mnie  – będą więc trzy.. Najbardziej magiczne zgłoszenia wybiorę tym razem sama
Będzie też nagroda czwarta – rozlosowana pomiędzy wszystkimi uczestnikami konkursu. 
Rozdzielamy więc – sprawiedliwie – na 4 zestawy

Konkursidło trwa od:  28.12.2013-2.01.2014


Miło mi będzie, jeśli zostaniecie także obserwatorami mojego bloga;) im Was więcej, tym większa motywacja do pisania:) 










Udostępnij:
  • Jesteś wspaniała! Kombinujemy więc 😀

    • Obserwuję jako: Ania A.
      Lubię na fb jako:Ania Andrzejewska
      Moja odpowiedź: wysłana mailem 😀

  • Obserwuję jako: Dorota Grześ
    Lubię na fb jako: Dorota Agnieszka Grześ
    Moja odpowiedź: Pewnie nie będę oryginalna, ale najbardziej magiczne chwile w moim życiu związane są z moim synkiem. Pierwsza taka chwila to pierwszy kopniak. Wtedy namacalnie poczułam obecność tej małej istotki. Drugą równie magiczną chwilą było to, kiedy po raz pierwszy zobaczyłam moje dzieciątko… Rozpłakałam się i wreszcie poczułam, że jestem mamą. Magia! Poza tym magię odkrywamy z Adasiem codziennie. Pierwsze kroki, słowa, nowe umiejętności, uśmiechy przeznaczone specjalnie dla mamy… Bo bycie mamą to magia, największa ze wszystkich.

  • Obserwuję jako: Sylwia Górska
    Lubię na fb jako: Sylwia Górska

  • Anonimowy

    OBSERWUJE jako Agata Grabarek Babicka lubię ma fb jako Agata Grabarek Babicka najpiękniejsze chwile momenty w moim życiu wydarzyły sie w chwili kiedy urodziłam swoje córki pierwsza piękna chwila w 2009 roku druga w 2013 najpiękniejsze o najcudowniejsze chwile w moim życiu

  • Obserwuję przez e-mail: becia114@interia.pl
    Lubię na fb jako: BeAta B-k
    Moja odpowiedź:

    Pewnego ranka gdy jadłam śniadanie
    Pojawił się on niespodziewanie.
    Na spacer poszliśmy razem we dwoje
    A dzień piękne rysował nastroje.
    Wtedy on uklęknął i myśli swe odczytał
    Czy wyjdziesz za mnie cichutko zapytał.
    A że o dniu tym od dawna śniłam
    Zachichotałam i się zgodziłam.
    Nazajutrz sprowadził głośną kapele
    I byli goście i huczne wesele….

    …A po weselu na łące koc
    I tak przeżyliśmy poślubną noc….

    I jak się potem okazało
    Tej nocy coś pięknego się stało…

    Serce pod mym sercem biło
    Teraz u nas się zjawiło.
    Przyszła na świat nam dziewczynka
    Rozkrzyczana jest jej minka.
    Lecz najpiękniejsza jest na świecie
    Chyba dobrze o tym wiecie.
    Kochane maleństwo wśród nas witamy
    Mnóstwo miłości dla Ciebie mamy.
    Mnóstwo uśmiechu mnóstwo pisków
    Czułości zabawy i moc uścisków.
    Mała dziewczynka nam się urodziła
    I mnóstwo zmian do domu wprowadziła.
    To wtedy zostaliśmy rodzicami
    Dumni chodzimy całymi dniami.
    Szczęście mamy teraz w domu
    Nie oddamy go nikomu…

  • Anonimowy

    obserwuję jako Aneta Matusik
    lubię na fb jako Aneta Matusik

  • Anonimowy

    Obserwuję jako: Gosia Dzięgielewska
    Lubię na fb jako :Gosia Dzięgielewska
    Moja odpowiedź: Magią można nazwać wszystko : kota, psa, mrowisko:) Magia otacza nas w każdym momencie życia, każdy dostrzega ją inaczej… i takie nasze prawa, gdyby każdy magię widział jednakowo świat byłby bardzo nudny… Najbardziej magiczny moment w moim życiu??? Było ich wiele… przede wszystkim poznanie mojego Partnera- bez niego nie byłoby innych bardziej ekscytujących chwil…cała moja ciąża była magiczna ( raz lepiej, raz gorzej bywało, ale stał się cud i córka jest na świecie). Najbardziej magicznym momentem było dla mnie pierwsze wypowiedziane ŚWIADOMIE słowo MAMA. Wcześniej postrzegałam swoją rolę jako: cycek- karmienie, przebieranie, spacery i cała obsługa związana z dzieciątkiem. W momencie usłyszenia słowa Mama poczułam się kimś jakby ważniejszym, że jestem tą mamą na prawdę, że ona to wie ( wiedziała od początku 🙂 ale ja to tak odebrałam.Był jeszcze jeden magiczny moment. Córka miała problemy z kręgosłupem, długo nie siadała, nie chodziła. Po 8 miesiącach rehabilitacji (bywały ciężkie momenty, chwilowe sukcesy, później duża przerwa, dużo zwątpienia w sens, strach, że nie będzie nigdy chodzić… ćwiczyłam z nią sama… nikomu nie dała się dotknąć… kombinowanie, stres, nerwy) wstała na nogi i zaczęła mi uciekać… nie mogłam uwierzyć… wiem ktoś powie, że ćwiczenia przyniosły efekty- prawda przyniosły…ale w tej chwili pomyślałam, że ktoś wziął czarodziejską różdżkę i roztoczył nad nami magię 🙂

  • Obserwuję jako: IzaBela Bella
    Lubię na fb jako IzaBella Gromotka

  • Obserwuje jako: anek sześćdziesiat-dwa
    Lubie na fb jako: Ania Czapka-Moraniec
    Moja odpowiedz: najbardziej magiczna chwila w moim zyciu bylo…ale moze zaczne od poczatku… Mam mlodszego brata ktory jest niepelnosprawny…zakupuje on wszystko co sie nowe pojawi…plyty, ksiazki, szaliki klubowe… I wlasnie pewnego dnia kupil ksiazke… Kiedy to zobaczylam zaczelam sie smiac, bo to przeciez ksiazka dla dzieci…Brat chodzil z nia wszedzie, a gdy wyszla druga czesc od razu byla w domu…wersje w miekkiej okladce byly wymieniane na twarda kiedy sie tylko pojawily…ksiazek przybywalo z kazda kolejna czescia…kiedy zaszlam w ciaze nie mialam sil wychodzic z lozka i tak z nudow siegnelam po 1czesc owej ksiazki…tak sie zasiedzialam nad kolejnymi tomami, ze kiedy stwierdzilam ze pora cos zjesc okazalo sie ze jestem juz w 6mies ciazy a nastepnej czesci juz nie ma…i to bylo magiczne…wlasznie to jak dzieki ksiazce mozna zapomniec o swiecie…a wnetrze jej bylo jeszcze bardziej magiczne, bo byl to Harry Potter 🙂

  • Obserwuję jako: ANETA ŻYŁOWSKA
    Lubię na fb jako: Aneta Żyłowskaa
    Moja odpowiedź:
    Do nie tak dawna było nas czworo
    zabrał go los- wieczorową porą…
    I łzy zostały ze smutkiem zmieszane
    takie to życie przewrotnością usiane…

    Jednak o mocy chciałam Wam wyznać
    i szczerze do czegoś dzisiaj się przyznać.
    Bo wiara moja i wspólnych dzieci
    codzienność mi zawsze teraz oświeci…

    Ta super moc z nieba przylatuje
    nie widzę jej- ale mocno czuję…
    Modlitwą proszę o pomoc w złej chwili
    By On z Aniołami znów do nas przybyli…

    A kiedy dzieci mają passę gorszą
    klękają i mocno swego tatę proszą…
    Tato, Tatusiu nas drogi, kochany
    Zdejmij nam kłody pod nogi rzucane…

    I wtedy jakimś trafem boskim
    mijają wszystkie smutki i troski…
    Nie jest wesoło, lecz daje nadzieję
    ta moc z góry na co dzień jaśnieje…

  • ciekawe nagrody 🙂

  • Obserwuję jako: Aneta Poniatowska
    Lubię na fb jako: Aneta Poniatowska
    Moja odpowiedź: e-mail 🙂

  • Obserwuję jako Mama Laury,
    Na fb jako Sylwia Narkowicz
    baner udostepniony na fb
    moja odpowiedz znajduje się na moim blogu: http://mamailaura.blogspot.com/2013/12/magiczne-chwile.html

  • Obserwuję jako: Justyna Ostapiuk
    Lubię na fb jako: Justyna Ostapiuk
    Moja odpowiedź: Wszystkie chwile są magiczne lecz Święta mają to do siebie że klimat zapachy sprawiają ze jest jeszcze bardziej magicznie cała atmosfera to jedna wielka magia:) dołączam również zdjęcie 🙂

  • Jako, że nie posiadam fb nie zgłaszam się 🙂
    Chciałam tylko napisać, że firmę produkującą te kosmetyki znam i jest o co walczyć 🙂
    I chciałam jeszcze napisać, że mam jedną magiczną chwilę w moim życiu, którą uwielbiam wspominać 🙂
    Powodzenia wszystkim życzę!

    • Oj tam oj tam 🙂 jestes tu stalym bywalcem , a to dla mnie wazniejsze niz udostepnienie na fb 😉 takze dostajesz przepustke i podziel sie z nami swoja magiczna chwila 😉

  • jakieś wybranej firmy kosmetyki, czy taka "zbieraninka"?

  • Napadłaś na drogerię? 😀

  • Obserwuję jako: Anna K
    Lubię na fb jako: Anna K
    Moja odpowiedź: odpowiedź wysłałam emailem gdyż jest to fotografia

  • obserwuję jako kicia779
    lubię jako Katarzyna Gieracka
    Odpowiedź w mail-u : foto

  • Wow! Ogromne rozdanie 🙂 Popieram przedmówczynie: "Napadłaś na drogerię? :D"

    • heh,, na szczęście nie musiałam;)

  • Obserwuję jako Natalia Gil
    Lubię jako Natalia Anna Gil

    Wiem, że ktoś, kto spojrzałby na moje życie z boku, "trzeźwym" okiem, miałby problemy z dostrzeżeniem piękna i magii.
    Bo w ciążę zaszłam jeszcze przed maturą.
    Bo w czasie, kiedy moje koleżanki wybierały kierunki studiów, ja kompletowałam wyprawkę.
    Bo już w dwa miesiące po urodzeniu synka wybierałam suknię ślubną.
    Bo chciałabym dać synkowi wszystko, co najlepsze, a nie zawsze mnie na to stać.
    Nic nie dzieje się po kolei, wszystko na szybko i niekoniecznie tak, jak sobie kiedyś planowałam.
    Nie jestem żoną ułożonego biznesmena, ale kierowcy. Nie mieszkam w eleganckim mieszkaniu, lecz na piętrze dość leciwego domu. Nie mogę pozwolić sobie na wszystko, co wpadnie mi w oko.
    Ale jednak moje życie pełne jest magii. Czuję ją ja, czuje ją mój mąż i nasz synek.
    Bo magia to nie to, co da się uchwycić i zobaczyć. Magia to te drobne przyjemności, chwile, które wywołują na naszej twarzy uśmiech i nadają życiu smak. Dostrzeżmy ją, a nasze życie nigdy nie będzie szare i nijakie, choć przecież momentami bywa ciężko.
    Magia to to, co chciałabym oglądać przed dwadzieścia cztery godziny na dobę – uśmiech mojego synka. Skupienie, kiedy usiłuje połączyć ze sobą drobne klocki Lego. Zamyślenie, kiedy czytam mu książeczkę. Zdziwienie, kiedy po raz pierwszy słyszy nowe słowo. Zabawne pomyłki. Przytulanie i buziaki w łóżku tuż przed zaśnięciem. Różowa i ciepła skóra po kąpieli. Upaćkana buzia podczas jedzenia.
    Magia towarzyszy nam na co dzień. Bo przecież zachwyt w nas może wywołać wszystko. Ciepły deszcz latem i kolorowe kalosze. Łabędzie na stawie wczesną wiosną. Pierwszy śnieg, którego jest tak mało, a my przecież i tak ulepimy bałwana! Nowa piaskownica z daszkiem w paski. Mróz na szybach. Gwiazdy wieczorem i fajerwerki na Sylwestra.
    Magia to uczucia, jakie do siebie żywimy. Świadomość, że zaliczyliśmy z mężem zbyt wczesny start w dorosłość, ale wiemy, że sobie radzimy. Bo jesteśmy razem. Bo codziennie uczymy się siebie, poznajemy się, docieramy. I tak już od czterech lat. Poranna kawa, o którą muszę prosić pół godziny, w końcu dociera do mnie do łóżka, pyszna i pachnąca. Wspólne wypady do wesołego miasteczka, które gości w mojej miejscowości dwa razy w roku. Wypady nad jezioro, kiedy mąż siedzi na brzegu z wędką w ręku, a my budujemy zamki z piasku.
    Motyl na kwiatku w ogrodzie. Pierwsze czerwone truskawki. Tęcza po burzy. Mały kotek, który przyszedł do nas przez płot. Młoda marchewka na działce.
    I oczywiście te momenty, które ja, jako matka, na zawsze zachowam w sercu. Przyjście na świat Wojtusia. Później pierwsze ząbki, kroki, pierwsza zupka na obiad, pierwsze słowa, pierwsze… przekleństwo, ale wypowiedziane tak odkrywczo, że miałam siłę się tylko śmiać.
    Magia…
    Nie zmierzysz jej, nie dotkniesz, nie uchwycisz.
    Jest wszędzie, ale trzeba umieć ją dostrzec. Trzeba nauczyć cieszyć się drobiazgami, bo życie przecież i tak pełne jest problemów.
    Ona jest w każdym "kocham cię", w każdym uścisku, w słonecznym dniu, w deszczu za szybą.
    Magia jest piękna.

  • Odpowiedź wysłana na e-mail.
    anulka2323
    Ania Ś.

  • Obserwuję jako: kasia sobczyk
    Lubię na fb jako: kasia julka sobczyk

    Takich magicznych chwil w moim zyciu było wiele – dzieciństwo, młodzieńcza miłość, narodziny dzieci…Jednakże tą najbardziej magiczną był zdecydowanie moment, kiedy okazało się, że moje dziecko jest zdrowe.
    Każda mama wie, o czym mówię – dziecko to najcenniejszy skarb, ale i najdelikatniejszy. Kidy tylko pojawiają się najmniejsze oznaki, że coś jest "nie tak" matczyne serce zamiera w bezruchu, zastygam czeka jak na wyrok…
    Kiedy mój synek miał 3 latka, zaczęto podejrzewać u niego opóźnienie umysłowe, potem autyzm, Zespół Aspergera, afazję, nawet epilepsję…Przez rok jeździliśmy od lekarza do lekarza i jedyne, o czym mogłam ,myśleć to czy z moim dzieckiem będzie wzystko dobrze? Jak on sobie poradzi? Jak będzie wyglądała nasza przyszłość…Aż w końcu mały nagle zaczął mówić, specjaliści zaczęli widzieć postępy, przedszkolanki przestały się skarżyć, ja zaczęłam mień nadzieję…
    W końcu wyszło na to, że wszystko jest dobrze – mały zaadaptował się w grupie, zaczął romawiać…Kiedy po raz pierwszy powiedział "kocham mamę"…to była najbardziej magiczna chwila w moim życiu, w życiu kobiety-matki…

  • Anonimowy

    Obserwuję jako:Alewinka
    Lubię na fb jako:Szczęście Mamy
    Moja odpiwiedz:
    Moja Magia oświeciła świat 2 stycznia pół godziny po północy i magiczne chwile pokazuje mi w najdrobniejszych szczegółach. Bo czy my dorośli potrafimy zauważyć maleńki kamyk na drodze albo dziurę w trawie. NIE!!! Od prawie 7 lat doświadczam magicznych rzeczy, bo magia moze być cały rok dzieki dzieciom które potrafią nam pokazać to co w życiu jest najważniejsze…

  • obserwuję jako Barbi Tryb
    Lubię na fb jako Barbara Trybus
    moja odpowiedź to foto i opis na maila

  • Obserwuję jako Barbi Tryb
    Na fb lubię jako Barbara Trybus
    odpowiedź moja: mail wysłany,foto z opisem..

  • IDługo się zastanawiałam, który moment w moim życiu jest najbardziej magiczny i zaczarowany. Owszem już same dwie kreski na teście niosą namiastkę magii i cudu pięknego. Potem fakt posiadania dwóch serc zdaje się być sam w sobie jakoś mocno zaczarowanym . U mnie, u nas to była przewrotność losu.. Kiedy ja nosiłam w sobie kiełkujące ziarenko miłości- On musiał jechać tam, gdzie często giną ludzie. A wyjazd ten był bardzo niebezpieczny i niesamowicie długi. Zostałam sama. Sama z moim coraz większym brzuchem. Dzieliły NAS tysiące kilometrów, ogromna tęsknota i wielkie obawy dotyczące tego co mogą nam przynieść kolejne miesiące, tygodnie, dni i godziny… W końcu nadszedł ten piękny dzień, a właściwie noc -na świat przyszedł NASZ syn. Najblisi otoczyli mnie jeszcze większą opieką- spisując się tym samym na medal. Mi jednak nadal bardzo brakowało -JEGO. Niestety życie jest takie pokręcone – każdy musi wracać do swoich obowiązków. Przez trzy kolejne miesiące w domu jestem tylko ja i moje kochane, wiecznie głodne Malenstwo. Liczne odwiedziny znajomych i świadomość, że gdyby cokolwiek się działo wystarczy wykonać jeden telefon- tylko delikatnie łagodzą ból rozstania. Tak bardzo brakuje mi JEGO. JEMU zaś tęskni się jeszcze bardziej,a czas niesamowicie się dłuży. Ma syna! A jednak zna go tylko ze zdjęć zamieszczonych na mailu. Nadal jutro jest zbyt niepewne…Nadszedł czas powrotu,powrotu po 7 mc rozłąki. I jest ta MAGICZNA chwila, ten moment co tak mocno zapisuje się w pamięci. PIERWSZE spojrzenie, ogromna radość i ta męską bezsilność i zakłopotanie -bo jak tu wziąć takie Malenstwo na ręce.. I jest pierwsze tak bardzo wyczekiwane przytulenie. Malenstwo błogo sobie leży w męskich objęciach- w ramionach TATY. Całusy.. Miłość bezgraniczna i bezwarunkowa.. Na zawsze już zapamiętam TĄ chwilę- chwilę pierwszego spotkania dwóch najbliższych mojemu sercu chłopców 😉

  • Obserwuje jako Ola D.
    Lubię jako Ola SD

    Post o magicznych momentach będzie jutro u mnie na blogu:)

  • Swietny pomysl. Chetnie wzielabym udzial, bo magii w moim zyciu nie brakowalo, ale za duzo mam 'ale' (bloga pisze raczej anonimowo tzn. poza mezem nikt z rodziny o nim nie wie, wiez nie lacze go z FB). A dwie najbardziej magiczne chwile calego mojego dotychczasowego istnienia najlepiej oddaja zdjecia, ktorych jednak wole nie publikowac. Sa to dla mnie chwile bardzo intymne – pierwszy kontakt z synem skrajnym wczesniakiem – delikatne glaskanie jednym palcem chudziutkiej, malenkiej nozki. Drugie to pierwsze nasze przytulenie (kangurowanie) – jak o tym pisze to wciaz czuje to cieplo malenkiego cialka pod moja bluzka!!
    Tak po prostu zapragnelam podzielic sie ta magia z Toba. W kazdym razie, wpadam tu juz od jakiegos czasu i nadal bede to robic 🙂

  • Anonimowy

    Obserwuję jako: kami-k2@o2.pl
    Lubię na fb jako: Kamila Pawłowicz Lewandowska
    Moja odpowiedź: moja magiczna chwila: niewyobrażalan do czasu,,, narodziny dziecka!!!!!!!!! Nadal nie mam słów, dlatego tylko to nazywam, zdjecie wysle na maila:)
    https://www.facebook.com/kpawlowiczlewandowska

  • Obserwuję jako: agula
    Lubię na Fb jako: Agnieszka D.
    Moja odpowiedź:
    Od zawsze marzyłam o dziecku a nawet o dwójce – bałam się jednak, że nie uda mi się z jakichś powodów zajść w ciążę… Ciężko mi wybrać jedną magiczną chwilę z mojego życia bo było ich dużo. Pierwsza ciąża była jednak całym ciągiem takich momentów – zajście w ciąże praktycznie przy pierwszym podejściu, pierwsze ujrzenie Maleństwa na USG, usłyszane pierwsze bicie serduszka, poczucie pierwszych ruchów a później "zabawa" w pukanie do brzuszka i czekanie na odpowiedź, poznanie płci wstydliwego Maluszka a później sam poród. Do dzisiaj na wspomnienie przedwczesnego cięcia cesarskiego mam łzy w oczach i przyspieszone bicie serca… Chyba nigdy nie czułam tyle różnych sprzecznych uczuć co wtedy – strach, radość, niedowierzanie i jeszcze wiele innych nienazwanych odczuć…

    Kolejnym magicznym momentem było ponowne zajście w ciąże i to również przy pierwszym podejściu 🙂 Niestety ta ciąża zakończyła się jeszcze nim minął pierwszy trymestr 🙁 I wielka niespodzianka – ten "jeden raz" po poronieniu zakończył się kolejną ciążą, o której dowiedziałam się w swoje imieniny a był to już 9 tc 🙂 Była to naprawdę niesamowicie magiczna chwila bo nawet nie wiedzieliśmy, że powiększenie rodziny może stać się tak szybko 🙂 Ciąża ta była oczywiście zupełnie inna niż pierwsza – pomimo tego, że przebiegała bezproblemowo to cały czas towarzyszył mi strach. Mogłam jednak obserwować jak córeczka reaguje na powiększający się brzuch i opowieści o rodzeństwie, które wkrótce się pojawi na Świecie 🙂 Kolejny cud był naszym udziałem – urodził nam się zdrowy synek 🙂

    Bardzo magiczne było także pierwsze spotkanie córeczki z nowo narodzonym braciszkiem – miała ona wtedy 2,5 roku i tym swoim dziecięcym głosikiem zachwycała się nad tym jaki on jest malutki, jakie małe ma rączki, nóżki, paluszki i uszka, głaskała go po główce i całowała… Bardzo mnie wzruszył ten moment i nadal ściska mnie w gardle na wspomnienie tej chwili…

    Opisane przeze mnie momenty są tymi najbardziej dla mnie magicznymi – takimi, które na zawsze zostaną bardzo wyraźne w mojej pamięci i na pewno zawsze będą wywoływać moje wzruszenie 🙂 Magicznych chwil mogłabym jednak wymieniać jeszcze bardzo dużo bo odkąd w moim życiu są dzieci zdarzają się one bardzo często – pierwsze kroki, pierwsze słowa, pierwsze "kocham" wypowiedziane dziecięcym głosikiem czy też uściski i całusy rozdawane mi przez dzieciaki bardzo spontanicznie 🙂 Magiczne też są ich wspólne relacje – przytulańce, pomaganie jedno drugiemu, wspólne zabawy 🙂 Uwielbiam podglądać ich razem i obserwować jak rodzi się między nimi więź siostrzano-braterska 🙂

  • Anonimowy

    Obserwuję jako: Anonimowy-Ania Firszt
    Lubię na fb jako: Ania Firszt
    Moja odpowiedź: To są trzy chwile 🙂 Ślub i narodziny dzieci :)Niezapomniane chwile w pamięci do końca życia zapada ..na samo wspomnienie uśmiecham się a oglądając zdjęcia miło się wspomina..

  • Obserwuję jako: moniula
    Lubię na fb jako: Monika Aszss
    Moja odpowiedź: Stanęło przede mną marzenie, takie niepewne siebie, zawstydzone. Nic nie mówiło, tylko pokazało mi tą właściwą drogę. Ja poszłam tą drogą i okazało się, że to marzenie sprawiło, że życie zamieniło się w rzekę płynącą samymi dobrymi nowinami.

  • Witam, praca poleci na maila, ale zgłaszam się tu. Lubię i udostępniam – Katarzyna Sarnowska

  • Marzena K-c

    na FB lubię jako Marzena K-c

    odpowiedź wysłałam na emaila

  • agf

    obserwuję jako agf
    na FB lubię jako Aleksandra Filipowska
    Moja odpowiedź:
    Najbardziej magiczna chwila to był chyba moment, gdy usłyszałam …"czy za mnie wyjdziesz?" Nie byłoby może w tym nic zaskakującego gdybyśmy wcześniej o tym rozmawiali czy snuli jakieś plany. A to wyszło bardzo spontanicznie, nie domyślałam się niczego, choć z drugiej strony jakieś parę sekund zanim ono padło, miałam jakieś przeczucie… On też ponoć tego nie planował, nie rozważał miesiącami, ale gdy to powiedział, wiedział, że dobrze uczynił. Myślę, że w tamtej chwili ogromnie ważna była cała sceneria- jak dla mnie iście magiczna! Był początek września, a my wyjechaliśmy nad polskie morze. Tego wieczora wspięliśmy się na taką górę w małym kanionie, z której mieliśmy widok na plażę i morze. Było już ciemno, na niebie piękny księżyc, my siedzieliśmy na kocu i sączyliśmy szampana słuchając szumu fal. I wtedy mnie o to zapytał. Byliśmy jeszcze młodzi, na studiach, nie musieliśmy podejmować takich decyzji. To było dla mnie najpiękniejsze wyznanie miłości i bez wahania się zgodziłam. I mimo, że trzymaliśmy to w tajemnicy, a do formalnych zaręczyn minęły potem jeszcze 2 lata to my tak naprawdę wiedzieliśmy już od tamtej pory…

  • Obserwuje jako: Kasia Kijak
    Lubię na fb jako: Kasia Kijak
    Odpowiedź:Moja magiczna chwila była 30 marca 2009 roku.Dostałam na telefon sms od kogoś kto się nazywa Paweł.Byłam przekonana,że to kuzynka zrobiła mi żart na prima aprilis ale nie.Kilka dni później dostałam telefon od tegoż Pawła,który chciał się ze mną spotkać.Byłam rozwódką z dzieckiem i nie wiedziałam co robić,bo Paweł chciał być moim chłopakiem 13 lat wcześniej a ja go nie chciałam.Po tylu latach odezwał się do mnie i tym razem przyjełam go.Jesteśmy razem już ponad 4 lata i mamy dwoje dzieci.To była magiczna chwila 30 marca 2009 r.

  • Anonimowy

    lubię na fb Teresa Strużewska
    obserwuję jako Teresa Strużewska przez e meil: tereskastr@wp.pl
    odpowiedż wysyłam na e-meil

  • Obserwuje jako : Mama Lenki
    Lubię na fb :Monika Kubera

    Moja odpowiedź :Najbardziej magiczne chwile hmm było ich sporo 😀 Dzień kiedy poznałam mojego męża, dzień kiedy mi się oświadczył, dzień kiedy wzięliśmy ślub , dzień kiedy dowiedziałam się że zostaniemy rodzicami i dzień narodzin córci 😀
    Magiczne chwile w życiu przeżywam codziennie, już od samego rana 🙂 Jak mąż wychodząc do pracy całuje mnie w czoło , jak zaraz po przebudzeniu córcia przybiega z uśmiechem i woła : "mama obudź się ,już pola wstać ". Kiedy mała mi śpiewa piosenki które sama wymyśla 🙂 według mnie Miłość to magia …

  • Anonimowy

    Anonimowy -Ania Kołodziej
    Profil na FB -Ania Kołodziej
    Swoją magię wysyłam na email 🙂

  • Obserwuję jako: Joanna Adamkiewicz
    Lubię na FB: Joanna Adamkiewicz
    Moja odpowiedź: Miałam wysłać zdjęcie, ale postanowiłam napisać. Najbardziej magiczna chwila w moim życiu? Jest ich napewno kilka, ale chwila w której wróciłam z młodszą córeczką ze szpitala po miesięcznej walce o jej życie i widok całującej ją Zuzi (starszej siostrzyczki) to była chwila której nie zapomnę do końca życia. Chwila w której człowiek wie po co żyje, wie dla kogo żyje i pragnie aby to nigdy się nie zmieniło. Za każdym razem gdy starsza córka tuli młodszą, głaszcze ją i całuje przypominam sobie ten pierwszy dzień powrotu do domu. Nie wyobrażam sobie tego, że mogłabym stracić którąkolwiek z nich. Strach o życie dziecka jest najgorszym co może spotkać rodzica, ale gdy wiesz że jest już wszystko dobrze, czujesz to bezpieczeństwo i ciepło i widzisz miłość bijącą z tych małych serduszek – to moment na który warto było czekać.

  • Anonimowy

    Obserwuje jako anonim, lecz mam swoje dane :Joanna Wlazła,
    Profil na FB mam również, tam tez jako Joanna Wlazła,
    Moja magiczna chwila w 2013, przyznam ze sa takie dwie. jedna i druga wiąże się z naszym synkiem, Kacperkiem.
    A wiec… 07kwietnia 2013 roku, w godzinach zblizonch do 11 potwierdzona zostala ciąża, wtedy pomyslalam, o rany udalo sie, nbede mama!! Taka radosc we mnie byla, ze az sie rozplakalam. A 09grudnia 2013 roku o godzinie 11.45 po 10 ciezkich godzinach narodzil sie nasz snek, Kacperek. Wspaniale uczucie, gdy chwile pozniej dostalam go na piersi, aby poczuc jego bliskosc, wlasciwie to aby on poczul moje cieplo.. i te niezapomniane slowa do niego- "Witaj kochanie" Nigdy nie zapomne tych wspanialych chwil. Jak narazie sa one najwspanialszymi w moim zyciu.

  • Anonimowy

    Obserwuję jako: Ania Kołodziej (anonimowy)
    Lubię na FB jako: Ania Kołodziej

    I jednak odpowiem słowem tutaj 🙂

    Magicznych chwil w moim życiu było wiele -tak banalnie i niebanalnie pisząc :ślub ,narodziny dzieci ,ich pierwsze kroczki,słowa…. Jednak najbardziej magiczną chwilą było stanowczo podarowane mi kolejny raz życie!
    Kiedy dowiedziałam się o chorobie lęk mieszał się z paniką o to,że nie dane mi będzie oglądać jak rosną moje dzieci,jak zakładają rodziny i jak są szczęśliwe…
    Miałam tą świadomość ,że jeśli nie znajdzie się dawca szpiku ,to będzie już koniec ,że już tylko niebyt i strach przed tym co może nadejść.Wszak tyle się mówi o tym,że mało jest osób chcących się dzielić cząstką siebie,a często nie można jednych z drugimi dopasować.Jak myślałam o tym ,to aż mi brakło tchu z niepokoju.
    Kiedy brat się przebadał i okazało się ,że może być dla mnie dawcą to była jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu! Popłakałam się z tej radości .Często się zdarza ,że nawet wśród rodzeństwa nie ma zgodności! Była obawa o to czy przeszczep sie przyjmie – ale i tak to szczęście przyćmiewało obawy.
    Teraz jestem,żyję ,cieszę się zyciem i jestem innym- wydaje mi się,że lepszym człowiekiem. I to wszystko ,przez co przeszłam jest dla mnie właśnie magiczne!

  • Anonimowy

    Obserwuję jako : Gosia (anonimowy z przyczyn osobistych)
    Lubię na FB jako : Małgorzata Bartosik
    Odpowiedź wysyłam na maila
    pozdrawiam

  • Anonimowy

    Obserwuję jako: anna sikora
    Lubię na fb jako: Ania Sikora
    Moja odpowiedź: magiczne chwile – temat rzeka, można by pisać i pisać, ale ograniczę się do jednej z ostatnich. Mimo, iż była to przykra chwila zmieniła mój sposób postrzegania świata. I ta zmiana jest w tym wszystkim promykiem radości i nadzieii. Piątek 13 grudnia – ponoć pechowy, ale ja nigdy nie wierzyłam w takie przesądy. Około godziny 12 dostałam telefon o śmierci mojego znajomego. Nie wierzyłam w końcu dwie godziny wcześniej z nim rozmawiałam. Widocznie tak miało być a życie toczy się jednak dalej i trzeba wyciągnąć z tego wnioski. To przykre wydarzenie nauczyło mnie, że trzeba żyć tu i teraz, "bo chwila, która trwa może być najlepszą z moich chwil". Nie ma sensu bieg za kasą, za ambicjami i tysiącami innych nieistotnych rzeczy. Zatrzymuje się więc każdego dnia i cieszę drobiazgami. Podwójną tęczą na niebie, pierwszymi płatkami śniegu, uśmiechem bliskich osób – bo każdego dnia można znaleźć 100 powodów do radości. A MAGICZNE CHWILE co dzień pukają do naszych drzwi – trzeba tylko umieć je otworzyć i wpuścić je do środka.

  • Anonimowy

    Obserwuję jako: Anna Ch
    Lubię na fb jako: Anna Chałowska

    Najbardziej magiczna chwila wydarzyła się kilka miesięcy temu. A mianowicie było to wtedy gdy odrzuciłam wszystkie "złote rady" z kolorowych folderów i wyidealizowanych poradników dotyczących żywienia, pielęgnacji i wychowania dziecka. Magiczna chwila gdy przestałam czytać wszelkiego rodzaju informacje pt. "w wieku 5 miesięcy twoje dziecko powinno" itp., gdy przestałam porównywać moje dziecko do tabelek i innych siatek centylowych. Magiczny moment ponieważ wtedy tak po prostu w pełni pokochałam moje dziecko, zrzuciłam balast dobrych rad na temat długości karmienia piersią, rodzicielstwa bliskości, bezstresowego wychowania. Poczułam się wtedy jak anioł – tak lekko, wypełniała mnie czułość i wszechogarniająca miłość do małej istotny, która jeszcze nie tak dawno okładała mi żebra solidnymi kopniakami a teraz bada świat na swych zwinnych nóżkach. Od tego dnia chłonę każdy dzień jak gąbka, żaden nie jest taki sam jak poprzedni. Mam świadomość uciekającego czasu ale mam również poczucie, że spełnienie jest w zasięgu mojej ręki – bo tak wiele zależy od nas samych. 🙂

    Anna Chałowska

  • Obserwuję jako agamiel81@o2.pl
    Lubię na FB jako Agnieszka Mieleniewska
    Moja odpowiedź w mailu:-)

  • Obserwuję jako agamiel81@o2.pl
    Lubię na FB jako Agnieszka Mieleniewska
    Moja odpowiedź powyżej:-)

  • Obserwuję jako: ewa.naukowiczwjcik70@gmail.com
    Lubię na fb jako: Ewa Naukowicz-Wójcik

    Odpowiedź wysłana na maila.

    POZDRAWIAM 🙂

  • Obserwuje jako grazynamierzejewska@o2.pl
    Lubie na FB jako Grażyna Mierzejewska
    Moja odpowiedź – wysłana mailem

    Pozdrawiam

  • Obserwuję jako:ma23dziara1
    Lubię na fb jako: ,Magdalena Wiercińska
    Moja odpowiedź: najbardziej magiczną chwilą w moim życiu było pojawienie się na świecie mojej córci, która wywróciła nasz świat do góry nogami. Nie wyobrażam sobie teraz życia bez Niej, kiedy nie ma jej w domu pojawia się nieznośna cisza, która mnie dołuje, Dzieci to najcenniejszy skarb;))

  • Obserwuję jako: Mama Calineczki
    Lubię na fb jako: Calineczkowy blog – tam też udostępniłam plakat 🙂
    Moja odpowiedź: Poszła na maila. 😉

  • Obserwuję jako: lizzie
    Lubię na fb jako: Elżbieta Świtulska
    Moja odpowiedź:
    Gdy rano tupot naszych dzieci
    Rozbrzmiewa, nim słońce zaświeci,
    Kiedy do łóżka nam wskakują,
    Kiedy nas budzą i całują,

    Więcej do szczęścia mi nie trzeba,
    Mam własny kawałeczek Nieba,
    Przesłodki kielich do wypicia,
    RODZINĘ – miłość mego życia!

  • Obserwuje jako: Kinga Z
    Lubię na fb jako: Kinguś Śś
    Moja odpowiedź:
    Może już późno ale nie wiedziałam o konkursie.
    Najpiękniejsza chwila w moim życiu?
    Wakacje spędzone razem w Świnoujściu.
    Może nie jestem oryginalna, ale teraz rodzeństwo porozjeżdżało się w 4 strony świata.
    Pamiętam jak wylegiwaliśmy się na plaży a ja pływałam z dzieciakami na morzu 🙂
    Śmieliśmy się, bo córa na każdym zdjęciu z lizakiem 🙂
    Oj to były czasy :))

    • W Kołobrzegu a nie Świnoujściu ;p

  • Anonimowy

    Witam nocną porą. Lubię i udostępniam tu: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=236332903211761&id=100005051588383

    Córcia jest jeszcze malutka, nie potrafi mówić, a ja już rozpoznaję, że kocha mnie z całego serduszka. Jest mi o wiele łatwiej, bo i ja ją kocham nad życie, więc porozumiewamy się bez słów. Czyż to nie magia, że dzieje się coś, czego tak naprawdę nikt nas nie uczył? Skąd wiemy, jak kochać i jak rozumieć siebie za pomocą dotyku, oddechu, spojrzenia? To magia!
    Gdy Maleńka otwiera oczka bladym świtem, to jakbym nie była zmęczona, jej spojrzenie powoduje, że mam siłę na wszystko! Wystarczy, że zamruga swymi długimi rzęsami, przeciągnie się, a moje serce wyrywa się do działania.
    Uwielbiam też, gdy mała pulchna łapka wyciąga się w moją stronę i próbuje dosięgnąć mojej dłoni, twarzy lub innego skrawka mnie. Ta bliskość to magia!
    Córcia wyśpiewuje też dla mnie wyjątkowe pieśni miłosne – o każdej porze dnia i nocy. I choćby brzmiały one nie wiem jak rozpaczliwie, to zawsze zabarwione są nutą ukochania, a ich słowa są nieziemskie!
    Magią jest ta miłość w Jej oczach, ufność i pewność, że zawsze tu będzie, że ja zawsze będę przy niej 🙂
    Wiem, że wszystko, co jest jeszcze niewypowiedziane, a co zwie się miłością do mamy i miłością do córki unosi nas ponad ziemią i nie pozwala spaść. To takie proste, a takie magiczne.

    pozdrawiam, Krysia

  • Anonimowy

    obserwuję jako gość
    lubię na fb jako Justyna Jagiełło
    moja odpowiedź poniżej oraz fotki na maila

    Magia to względne bardzo pojęcie,
    magiczne może być każde zajęcie,
    magiczne mogą być najmniejsze chwile,
    magiczni bywają i ludzie, i tyle.

    Magia jest przy nas za dnia i nocy,
    dotyka nas czasem gdy potrzebujemy pomocy,
    objawia się znienacka lub łagodnie przychodzi,
    plącze myśli i zostaje bądź odchodzi.

    Przy Nas magia jest tuż obok – blisko bardzo,
    osadziła się w realiach życia bardzo twardo,
    brat i siostra – bardzo jeszcze całkiem mali,
    dziwnymi więziami po narodzeniu Jasia się związali.

    Magia miłości, przyjaźni i zupełne oddanie,
    wspólna nauka, zabawa i świata poznawanie,
    półtora roku starsza – dla braciszka wiedzy skarbnica,
    jak oni się porozumiewają to wielka magia i tajemnica.

    Siostra zawsze coś pokaże, nakarmić nawet spróbuje,
    za braciszkiem się wstawi i buziakami obdaruje,
    krzesełko podstawi i talerzyk przytrzyma,
    nie jedne złości ze strony braciszka wytrzyma.

    Roczniak i trzylatek to ekipa zgrana,
    swoim tajemniczym językiem powiązana,
    banda łobuzów czasem niegrzeczna bywa,
    ale w ich zachowaniu cała magia się skrywa.

    Dla jednych to banał i nic nie znaczy,
    piszę co czuję – niech każdy wybaczy,
    magiczne są więzi między dziećmi moimi,
    są małe ale kierują się myślami swoimi.

  • obserwuję jako katarzyna.wyrzykowska
    Lubię na fb jako Kasia Wyrzykowska
    Moja odpowiedz wysyłam mailem 🙂

  • Obserwuję jako Kasia S.
    Na fb jako Katarzyna S.
    Resztę poślę na maila 🙂

  • Obserwuję jako: Kasia B
    Lubię na fb jako: Katarzyna Bednarska

    Magiczną chwila mego życia to jak na wakacjach za granicą mój chłopak poprosił mnie o rękę.

  • Obserwuję jako: Klamerkowy Świat
    Lubię na fb jako: Lipińska Beata
    Moja odpowiedź: Wysyłam filmik mailem (lipka166@o2.pl)

  • Obserwuję jako: Klamerkowy Świat
    Lubię na fb jako: Lipińska Beata
    Moja odpowiedź: wysyłam filmik meilem (lipka166@o2.pl)

  • Obserwuję jako:Magdalena Górska
    Lubię na fb jako: Magdalena Górska
    Moja odpowiedź:
    Magiczna chwila w moim życiu to dzień w którym otrzymałam drugie życie. To był luty 2005 r. usłyszałam w słuchawce: jest dla Pani nerka, jak szybko może Pani do nas dotrzeć? I to był ten dzień, dostałam nowe życie za które do dziś wdzięczna jestem Bogu i ludziom bez których niebyłoby to możliwe.
    Mogę teraz robić wszystko: biegać, tańczyć, jeździć na rowerze a nawet nauczyć się języka chińskiego. Wszystko jest teraz możliwe. Nie boję się już planować przyszłości, kiedyś bałam się, że nie zdążę tych planów zrealizować. Ludzie często pytali, czy bałam się przeszczepu. Jak można bać się czegoś, czego pragniemy i niecierpliwie na to czekamy. Przed operacją czułam tylko niecierpliwość i strach, że w ostatniej chwili usłyszę, że mam wracać do domu i czekać. Żegnając się z ojcem przed operacją, powiedziałam: „na razie”, jakbym wychodziła gdzieś na chwilkę. Nie miałam wątpliwości, że przeżyję – była dla mnie nerka, a lekarzom ufałam bezgranicznie, wiedziałam, że zrobią wszystko, co w ich mocy, aby mnie ratować.
    To było juz osiem lat temu…ech jak szybko leci ten czas byłam wtedy tak młodziutka miałam zaledwie 21 lat. Nie bałam sie niczego wierzyłam że wszystko sie ułoży, inny scenariusz wogóle nie wchodził w gre. Dzis mam już prawie 30 lat, męża którego kocham nad życie i owoc naszej miłości-3 letnia Majeczke.
    Każda z Nas Kobiet przechodziła wiele magicznych chwil życia ale chyba żadna chwila nie jest tak ważna i wzruszajaca jak Dar życia innemu człowiekowi. My Kobiety mamy wielki przywilej że możemy to życie ofiarować. Jestem najlepszym przykładem ze można poddźwignąć sie z największego nawet upadku i nawet gdy już od dawna w naszym życiu jest pochmurno to zawsze trzeba wieżyć ze kiedyś wyjdzie słońce i zaświeci mocniej niz zwykle.

  • Obserwuję jako: Karolina wozniak
    Lubię na fb jako: Karolek karoluszek
    Odpowiedz na maila leci

  • Anonimowy

    Obserwuję jako:kasiaskoru@wp.pl
    Lubię na fb jako:katarzyna koscecka odpowiedz na e-maiala

  • Obserwuję jako Ewelina Woźniak
    Lubię na fb jako Ewelina Woźniak
    Odpowiedź na email :))

  • Obserwuję jako: Mama Diabełka
    Lubię na fb jako: Natalia Bielak Jarocka
    Moja odpowiedź: wysyłam na maila z nadalka@poczta.fm 🙂

  • Obserwuję jako: ewelkka3@gmail.com
    Lubię na fb jako: Ewelina Szkiłądź
    Moja odpowiedź wysłana mailem z ewelkka3@gmail.com

  • Obserwuję jako: Grażyna Kozioł
    Lubię na fb jako: Grażyna Kozioł
    Moja odpowiedź: wysłana na maila:)

  • Obserwuję jako: Szymusiowa
    Na Fb lubię jako Aleksandra Greszczeszyn
    Odpowiedź – na maila podsyłam 🙂

  • Anonimowy

    Na facebooku lubię jako Bożena Kutzmann-Moscińska
    Moja Odpowiedź:
    Chwila magiczna to ta
    kiedy
    Wchodziłam w dorosłość
    dotykałam nieba
    Byłam mała,maleńka
    jak kwiatu pączek
    A tu nagle rozkwitłam
    A to był początek
    Gdy sięgam w przeszłość
    nie mogę uwierzyć
    Że tak bardzo kochałam
    Że mogłam to przeżyć
    Te usta,pocałunki jak słoneczne motyle
    Uciekłam Ci szybko
    Chciałam zatrzymać tę chwilę…

  • Nie widzę opcji obserwatorów, więc dodaję Cię do kręgów jako Aleksandra Greszczeszyn 🙂

  • Obserwuję jako: Alicja Kołodziejczyk
    Lubię na fb jako: Alicja Kołodziejczyk
    Moja odpowiedź: wysłana na maila – alicjawlkp@gmail.com

  • obserwuje jako demo
    Lubię na fb jako Edyta Kukuła
    odp. Wasze najprzyjemniejsze chwile z dzieckiem. Takie chwile, których nie chcecie zapomnieć. Chwile kiedy Wasze dziecko spontanicznie cieszy się sobą, Wami i całym światem dookoła".

    Mam już za sobą poród i przeżycia z nim związane Oboje z mężem rozpoczynamy nowy etap w życiu jako rodzice. Teraz jesteśmy w domu, jest nas więcej. Musi upłynąć kilka dni, zanim tak naprawdę uświadomimy sobie, że ta malutka kruszyna to NASZE DZIECKO. Najszczęśliwszym momentem było pojawienie się naszej perełki na świecie. Każda sekunda wydawała wiecznością. Myślałam sobie „odetchnij wreszcie maleńka, żeby żyć”. Nagle pojawia się pierwszy wdech i pierwszy krzyk. W tym momencie wszyscy zaczynają z ulgą oddychać. Zapominam o bólu i uśmiecham się z zachwytem. Patrzę na Cudeńko nasze, które z sinego koloru skóry zamienia się w różowy. Dostaje 10 punktów, jest dobrze .Jest taka piękna-myślę sobie. Zaraz pierwsze karmienie i bezpośredni kontakt ze mną, a tym samym zapewnienie Jej poczucia bezpieczeństwa. Potem dużo radości było w nas, gdy opuszczaliśmy szpital; następnie wspólna podróż, pierwsza kąpiel dziecka w domu- to zapada na długo w pamięci. Jesteśmy teraz matką i ojcem. Nasza córcia stała się słoneczkiem w naszym domu- zmieniła nasz cały poukładany świat. Nie wiem jakby wyglądało nasze życie, gdyby się nasza perełka się nie pojawiła. Choć noce czasem zarwane, już przechodzą w niepamięć. To, że nie pamiętam kiedy stałam przed lusterkiem, aby zadbać o siebie – to już nieważne.
    Patrzy teraz na mnie swoim czarnymi iskierkami, wczoraj pierwszy raz uśmiechnęła się do mnie. Tak długo na to czekałam. Jest to dla rodzica przeżycie bardzo wspaniałe, tyle radości pojawia się dookoła. Każdy ruch ,każde karmienie Zuzi sprawi mi tyle radości, że nie zauważam innych rzeczy dookoła. Nie chcę nigdy zapomnieć tych wspaniałych, wzbogacających moje życie chwil, więc uwieczniam je na zdjęciach. Dla takich chwil naprawdę warto żyć.

  • obserwuje jako demo
    Lubię na fb jako Edyta Kukuła
    odp. Wasze najprzyjemniejsze chwile z dzieckiem. Takie chwile, których nie chcecie zapomnieć. Chwile kiedy Wasze dziecko spontanicznie cieszy się sobą, Wami i całym światem dookoła".

    Mam już za sobą poród i przeżycia z nim związane Oboje z mężem rozpoczynamy nowy etap w życiu jako rodzice. Teraz jesteśmy w domu, jest nas więcej. Musi upłynąć kilka dni, zanim tak naprawdę uświadomimy sobie, że ta malutka kruszyna to NASZE DZIECKO. Najszczęśliwszym momentem było pojawienie się naszej perełki na świecie. Każda sekunda wydawała wiecznością. Myślałam sobie „odetchnij wreszcie maleńka, żeby żyć”. Nagle pojawia się pierwszy wdech i pierwszy krzyk. W tym momencie wszyscy zaczynają z ulgą oddychać. Zapominam o bólu i uśmiecham się z zachwytem. Patrzę na Cudeńko nasze, które z sinego koloru skóry zamienia się w różowy. Dostaje 10 punktów, jest dobrze .Jest taka piękna-myślę sobie. Zaraz pierwsze karmienie i bezpośredni kontakt ze mną, a tym samym zapewnienie Jej poczucia bezpieczeństwa. Potem dużo radości było w nas, gdy opuszczaliśmy szpital; następnie wspólna podróż, pierwsza kąpiel dziecka w domu- to zapada na długo w pamięci. Jesteśmy teraz matką i ojcem. Nasza córcia stała się słoneczkiem w naszym domu- zmieniła nasz cały poukładany świat. Nie wiem jakby wyglądało nasze życie, gdyby się nasza perełka się nie pojawiła. Choć noce czasem zarwane, już przechodzą w niepamięć. To, że nie pamiętam kiedy stałam przed lusterkiem, aby zadbać o siebie – to już nieważne.
    Patrzy teraz na mnie swoim czarnymi iskierkami, wczoraj pierwszy raz uśmiechnęła się do mnie. Tak długo na to czekałam. Jest to dla rodzica przeżycie bardzo wspaniałe, tyle radości pojawia się dookoła. Każdy ruch ,każde karmienie Zuzi sprawi mi tyle radości, że nie zauważam innych rzeczy dookoła. Nie chcę nigdy zapomnieć tych wspaniałych, wzbogacających moje życie chwil, więc uwieczniam je na zdjęciach. Dla takich chwil naprawdę warto żyć.

  • Witam kiedy pojawią sie wyniki tego konkursu?