Bez kategorii

Matka, Matula, Mamusia.. A Ty, którą z nich jesteś?

Mother, Majka, Maminka, Maman , Mutti, Motina, czy wreszcie..Mama.. Każde z tych słów oznacza jedno. I jest nam tak bliskie, jak Ona sama.. Choć jednym mianownikiem określana, to jednak każda inna.. Bo Mama , jak się okazuje , występuje w “trzech osobach Boskich”.. Zastanawiałaś się kiedyś, którą z  Nich jesteś Ty sama?

foto z veer.com

Matka Olewajka – bo życie kręci się wokół mnie


Oj Macierzyństwo Jej z nieba z pewnością nie spadło. Męczy się z Dzieciem- bo doprowadza Ją do białej gorączki. Nie ważne, czy mówi “Kocham Cię Mamusia”  ,  czy śpiewa piosenkę, czy wisi na Niej tuląc się tak mocno, że mógłby ją z tej miłości udusić. JEST – a to już zbyt wiele.
To Matka z zasady – bo wypada, bo Dzieć się “przytrafił” a Ona jeszcze chce się bawić. Bo życie takie krótkie, bo dzień trzeba chwytać  i chwilą żyć.  To i żyje.. a do Dziecia mruknie coś raz po raz!
Że syf w pokoju , nic nie szkodzi. A pisz se po ścianach jak chcesz, rozrzucaj zabawki, i mąkę mi wysyp – byle byś cicho siedział bo znowu boli mnie głowa!
Że co? Głodny jesteś? A Bozia Rączki dała? no dała! I oczka masz zdrowe.. Do kuchni  , raz dwa.. otwieraj lodówkę. Kanapkę zrobić potrafisz. Obiad? Jaki obiad! Pizzę se z zamrażarki wyciągnij!
Bajeczkę na dobranoc.. no dobra.. wskakuj do łóżka. Była sobie Mama, i Synek był. I Mama chciała spać, a Synek nie..bo bajek Mu się zachciało! To wymyśliła Mama, że włączy Synkowi Peppę na dvd. Pasi? To super, że pasi. W takim razie Ty oglądaj, a ja się kładę.

Matki Dzieć mówi : Daj mi to! Dawaj bo strzelę Tobie z liścia w lampę!
Matki Dzieć nie chodzi do szkoły – bo i po co? Nauka to strata czasu!
Matki Dzieć nie obchodzi Świąt, bo nikt z Nim nigdy nie siedział w Wigilię przy wspólnym stole
Matki Dzieć nie potrafi przepraszać i NIGDY nie dziękuje
Dziecia Matki wychowuje ulica , blokowisko albo sąsiad spod sklepu co zapija browara.
Matki Dzieć myśli , że dom, to te cztery ściany, w których spędził Dzieciństwo
Matki Dzieć nie spyta czy wolno, weźmie , bo mu się należy.
Matki Dzieć nie szanuje, bo i Ona Go nie szanowała!

Matula Uskrzydlona Anielica

Macierzyństwo to Jej spełnienie. Uwielbia spędzać czas ze swoim Dzieciem a każdy kolejny dzień jest okazją do nowych przeżyć. Cieszy się jego obecnością i próbuje rozdzielić swój czas sprawiedliwie , pomiędzy obowiązki a przyjemność bycia z Bąkiem.
Matula dobrze wie, że życie nie trwa wiecznie. Nie zamyka się w domu a Dzieć staje się Jej wiernym kompanem, który towarzyszy jej w spotkaniach Rodzinnych i w gronie Przyjaciół. To nie kula u nogi. Przecież inni też mają Dzieci. Jest tak wiele klubów, w których to Matula może wypić kaffkę z przyjaciółką, a Dzieć zabawi się z drugim w kąciku dla Malucha.
No jasne, że możesz wysypać zabawki. Chodź no tutaj, rozsypiemy je na dywanie i razem się pobawimy, ale później je posprzątamy, dobrze? Nie no Kochany, po ścianach mazać nie wolno ale Wiesz co? Pójdziemy do sklepu i kupimy największą kartkę papieru jaką uda nam się znaleźć. Narysujemy na niej wszystko to, co dzisiaj robiliśmy. Chcesz się bawić mąką? Hmmm.. dodamy trochę wody, soli, i będzie masa solna. Ulepimy z niej wazonik a jak wyschnie, pomalujemy. Będzie w sam raz na prezent dla Babci.
Pora na obiad.. masz rację. Chodźmy.. zobaczymy co też ciekawego czeka na nas w lodówce. Zakładaj fartuszek mój dzielny pomocniku.. Bez Twojej pomocy nic nie było by tak smaczne.
Kąpiel, ząbki… i do łóżka.. Tulimy… pewno, że tulimy, przecież Wiesz, że Matula BARDZO Cię kocha. Jesteś moim NAJWIĘKSZYM SKARBEM. Zamknij już oczka , a Matula opowie Ci bajeczkę.. Dawno, dawno temu, w cudownej krainie mieszkała najszczęśliwsza pod słońcem Matula, która co rano od swojego Wielkiego Skarbula dostawała Miliony buziaków. Ten Buziakowy Chłopiec kochał Ją tak bardzo, jak Ona Jego.. Pewnego razu…. … … … ………
 
Matuli Dzieć mówi: Czy możesz mi to dać? Daj proszę, chciałbym się pobawić
Matuli Dzieć z przyjemnością idzie do szkoły bo wie, że bez pracy nie ma kołaczy
Matuli Dzieć uwielbia Święta i za własne kieszonkowe kupuje wszystkim prezenty
Matuli Dzieć zawsze przeprasza , prosi i dziękuje
Dziecia Matuli wychowuje Ona Sama
Matuli Dzieć wie, że dom jest tam, gdzie Jego serce
Matuli Dzieć weźmie tylko gdy wie, że mu wolno i z innymi się podzieli
Matulę Dzieć kocha najbardziej na świecie bo od zawsze czuł, jak Ona Go kochała.

Mamusia Perfekcjonistka – O mój Boże

Spakowana trzy miesiące przed porodem, codziennie wyjmowała z torby wszystko, żeby sprawdzić, czy niczego nie zapomniała. W szpitalu zapytała o czystą pościel , bo przecież nie zawsze zmieniają od razu. W szkole Rodzenia uczyła się oddechów – wszystko musi być dopięte na ostatni guzik, nie stać jej na spontany.
Jest! Mały przychodzi na świat. Och jak On płacze głośno.. i jaki On brudny – o Mój Boże!
Chrzciny.. gorąco było ,ale co z tego. W dniu Chrztu się Dziecka nie kąpie. Że co? Że z Dzieciem mam iść do jakiegoś klubu ? No przecież to nie wypada. Mamusia powinna z Nim w domu siedzieć.. przecież wiecznie taki Mały nie będzie!
Chcesz rozsypać zabawki? Mój drogi.. nie uważasz, że lepiej byłoby bawić się każdą z nich po kolei? No i cóż to za dziwne pomysły, żeby po ścianach malować? Kredkami to Ty się możesz w szkole bawić, chcesz sobie rączki wybrudzić? A mąka też musi stać na miejscu. Mamusia ma wszytko poukładane, i nie życzy sobie, żeby ktoś zakłócał jej harmonię w kuchennej szafce.
Wybiło południe , więc należy spożyć posiłek. Zaczekaj! Udaj się proszę do łazienki, umyj dokładnie ręce, chcesz się rozchorować? O mój Boże, to najgorsze, co może się nam przytrafić. Nie lubisz szpinaku? Jak możesz go nie lubić? Czytałam na jakimś blogu, że Dzieci MUSZĄ jeść szpinak. Zjedz koniecznie, bo nie odejdziesz od stołu. Zęby! Pamiętaj żeby umyć zęby.
Łóżko pościelone? O tam, zobacz… prześcieradło źle rozłożyłeś. A teraz połóż się, będzie bajka.. Mamusia opowie Tobie o pewnym Chłopcu, który nie chciał jeść szpinaku… Ten Mały Chłopczyk nie wiedział co powinien robić, bo nikt go tego nie nauczył.. Jego Mamusia nie czytała książek stworzonych dla Rodziców, nie słuchała Babci, która wychowała piątkę własnych Dzieci……I ten Chłopiec….. … ………  ………….

Mamusi Dzieć mówi: Uważam, że powinnaś mi to dać, Babcia powiedziała, że kiedyś Dzieci też się tym bawiły.
Mamusi Dzieć jest kujonem a w szkole moczą Mu głowę w kiblu
Mamusi Dzieć nie lub Świąt, bo znów wszystkie Ciotki będą Go szczypać w policzki i dostanie kolejną parę skarpetek
Mamusi Dzieć przeprasza nawet gdy nie ma za co
Dziecia Mamusi wychowuje Babcia , Dziadek , I Pani Goździkowa
Mamusi Dzieć uważa, że dom to zasady
Mamusi Dzieć nie bierze nigdy, bo nie wie czy wypada
Mamusię Dzieć kocha i szanuje, ale zrozumieć nie potrafi.. bo choć Mamusia chce dla Niego jak najlepiej, to Dzieć szczęśliwy nie jest..

Każda z tych “rasowych ” Mam ma swoje pochodne.. W której  z Nich widzisz swoją podobiznę?

Udostępnij: